Licznik odwiedzin

1171725
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W zeszłym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłym miesiącu
Łącznie wizyt
1662
535
1662
1159655
35301
55139
1171725

Your IP: 217.182.132.240
thEurope/WarsawSun, 20 Aug 2017 17:17:48 +0200vEurope/WarsawSun, 20 Aug 2017 17:17:48 +0200 CEST1708Europe/Warsaw: %2013-%01-%16 %10:%47%05

Pogoda

Hobby

Moja strona internetowa „Zimozielony ogród” powstała w 2012 roku i przez pierwszy rok istnienia była jedynie stroną hobbistyczną. Kiedy w 2013 roku założyłem firmę ogrodnicza, strona stała się medium, którego celem było m.in. reklamowanie usług mojej firmy. Wciąż jednak pozostaje ona środkiem przekazu, promującym ogrodnictwo ozdobne, a w szczególności liściaste rośliny zimozielone. Najprawdopodobniej jest to pierwsza polska strona internetowa, w większości poświęcona tej szczególnej grupie roślin ogrodowych.

Przez pewien okres liściaste rośliny zimozielone były w Polsce zapomniane – szczególnie zieleń publiczna, z nielicznymi wyjątkami do tej pory nie obfituje w gatunki roślin, które z powodzeniem mogą znieść bez większego uszczerbku nasze zimy. Roślin tych pojawia się  jednak coraz więcej. W prywatnych ogrodach podwarszawskich miejscowości, (które z racji miejsca zamieszkania znam najlepiej) coraz więcej jest mahonii, różaneczników, trzmielin czy bluszczy. Jednak wiele osób ze zdziwieniem odrywa, że jak Polska długa i szeroka od Wolina, poprzez Poznań i Wrocław, od Trójmiasta przez Olsztyn, Warszawę, Kraków, aż po Rzeszów można ozdabiać nimi ogrody i parki.

Na mojej stronie dzielę się z Państwem doświadczeniami w uprawie wielu liściastych roślin zimozielonych. Opowiadam o moich sukcesach, ale też i o porażkach. Staram się przybliżyć fakty i mity o uprawie roślin egzotycznych, takich jak palmy, juki czy kaktusy oraz obalić stereotypy na temat takich pnączy jak np. bluszcze. Przedstawiam także informacje dotyczące stref mrozooodporności oraz garść związanych z tym spostrzeżeń i uwag.

Moja wiedza oparta jest o doświadczenia zdobyte na przestrzeni 9 ostatnich lat. Jest to głównie wiedza praktyczna, uzupełniona o teorię pochodzącą zarówno z publikacji krajowych i zagranicznych jak i z internetu. W tym ostatnim przypadku niestety część informacji o odporności niektórych roślin jest daleka od prawdy.

Dlaczego akurat "Zimozielony ogród"? Okolica, w której mieszkam pełna jest liściastych krzewów (i innych roślin) zimozielonych. Są wśród nich te bardziej znane jak różaneczniki, bukszpany, trzmieliny pnące czy mahonie lub ostrokrzewy. Można jednak spotkać te mniej popularne jak pieris japoński, laurowiśnia wschodnia, skimia japońska, osmantus, runianka japońska czy aukuba japońska. Oczywiście nie brakuje też bluszczu pospolitego, który jest najbardziej popularnym zimozielonym pnączem w naszym kraju. Część z nich pojawiła się tutaj jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym kiedy parcelowano tereny folwarku należącego do Stanisława Wilhelma Lilpopa, teścia Jarosława Iwaszkiewicza i właściciela terenów ziemskich obecnej Podkowy Leśnej i części Brwinowa. To pierwsze miasto powstało na bazie koncepcji miast – ogrodów opracowanej w 1898 roku przez Anglika Ebenezera Howarda (Garden Cities of Tomorrow). Do dziś Podkowa ma oryginalny układ urbanistyczny i jest jedynym miastem gdzie w całości zrealizowano tą koncepcję. Podkowa Leśna oraz południowa część Brwinowa to tereny zalesione. Dzięki temu miejsce to ma swój specyficzny mikroklimat. Latem jest tu chłodniej niż w mieście, za to zimą rośliny nie są aż tak bardzo narażone na mroźne i wysuszające wiatry. Obecnie klimat się ociepla, a strefy mrozoodporności przesuwają się stopniowo na wschód. Dlatego też również na innych mniej osłoniętych terenach można pokusić się o uprawę liściastych roślin zielonych przez cały rok. O strefach mrozoodporności piszę szerzej w specjalnie poświęconym im artykule. Znaleźćgo można w menu bocznym strony.

W czasie wielu zagranicznych podróży po Europie i USA podziwiałem wiele liściastych roślin zimozielonych, rosnących w podobnych warunkach klimatycznych jak nasze. Z zazdrością patrzyłem na wspaniałe angielskie trawniki, czy holenderskie ukwiecone rabaty. Oczarowały mnie francuskie ogrody oraz przepiękne i naturalne ogrody japońskie. Przez wiele lat obserwowałem rośliny zimozielone rosnące w Polsce. Dlatego też wciąż się dziwię czemu projektując zieleń miejską architekci krajobrazu tak bardzo unikają tych roślin. Od listopada do końca marca nasze drzewa są bezlistne. Wszystko dookoła jest szare, a brak słońca i krótkie dni tylko potęgują to ponure wrażenie. Dlatego też postanowiłem to zmienić i od kilku już lat z powodzeniem uprawiam w moim ogrodzie liściaste rośliny zimozielone.

Od kilku już lat piszę bloga poświęconego moim ulubionym liściastym roślinom zimozielonym. Ale nie tylko. Możecie tam Państwo również znaleźć moje codzienne doświadczenia z zakresu szeroko pojętego ogrodnictwa ozdobnego. Są tam artykuły opisujące ogrody botaniczne czy parki Polski i Europy, opisuję iglaki czy kwiaty doniczkowe na balkon i taras. Pisze o klimacie największych miast Polski, czasami również poświęcam niektóre artykuły różnym zjawiskom pogodowym mającym niebagatelny wpływ na rośliny.

Był wczesny wieczór 27 lutego 2012 roku, kiedy opublikowałem dwa pierwsze posty na moim blogu. Od kilku już lat ciągle zmieniam i przebudowuję mój ogród dodając w nim coraz to nowsze elementy i rośliny. Znakomita większość krzewów i pnączy nie gubi liści na zimę. W Internecie brakowało mi dostatecznie wyczerpujących informacji na ich temat. Również literatura polskojęzyczna nie zawsze podaje wiarygodne informacje. Przedruki z wydawnictw niemieckich czy holenderskich lub brytyjskich często nie biorą pod uwagę klimatu panującego w naszym kraju. Mamy jednak coraz cieplejsze zimy i niektóre z roślin uprawianych np. w krajach Beneluksu mogą rosnąć również u nas. Przez wiele lat po wojnie nie było ważne, czy ogród jest ładny, ważne było, że w ogóle się go miało. Z uwagi na braki na rynku często większość miejsca zajmowały w nim uprawy owoców i warzyw. Jestem jednak zdania, że już dawno nadszedł czas na piękne i wypielęgnowane ogrody. Stąd też pomysł na podzielenie się moją pasją i doświadczeniem z innymi. Blog jest tego najlepszą formą. To dynamiczna forma przekazu ukazująca codzienne zmagania z ogrodem. Strona internetowa jest z kolei formą statyczną, gdzie znajdą Państwo wiele przydatnych informacji o roślinach, architekturze ogrodowej czy strefach mrozoodporności. Są tu również porady dotyczące utrzymania ogrodu.

Z czasem pasja przerodziła się w biznes. Niewiele ponad rok po napisaniu pierwszych postów na blogu i założeniu strony internetowej powstała moja firma ogrodnicza. Wierzę, że moje doświadczenie oraz wiedza i umiejętności, a także ogromny entuzjazm i ciągła chęć czynienia piękna pomogą Państwu w zrealizowaniu ogrodu swoich marzeń.