Sobotnie porządki

Wczorajsze przedpołudnie okraszone było ciepłem i słońcem. Niestety, potem było tylko gorzej. Zachmurzyło się, zrobiło się chłodno i zaczął kropić deszcz. Planowałem sprzątanie i grabienie w ogrodzie, ale w pewnym momencie nadeszły tak czarne, ciężkie chmury, że myślałem iż moje plany spalą na panewce. Wyglądało na to, że zaraz lunie deszcz. I tu zaskoczenie. Czarne chmury szybko zniknęły i zaczęło się lekko przejaśniać

Szybko się więc przebrałem i pobiegłem do ogrodu. Tym bardziej, że nie miałem dużo czasu. Na wczesny wieczór zaplanowałem sobie wyjście.

W ubiegły wtorek rozsiałem na trawniku specjalny, szybko działający środek zwalczający mech. Miałem nadzieję, że do soboty mech zostanie zniszczony, a ja będę mógł wygrabić trawnik. Niestety, musiałem zmienić plany, bo mech nie do końca jeszcze zbrązowiał. Grabienie trawnika przełożyłem na kolejny tydzień. Może na poniedziałek?

Zamiast grabić trawnik posprzątałem te zakątki, gdzie nie ma ani trawnika ani kory sosnowej. Wygrabiłem liście, które nawiało tam od sąsiadów oraz igliwie. Posprzątałem też to, co mój kot wyginając się w “chińskie S” pozostawia pod krzewami różaneczników. Ufff, dobrze, że nie mam tygrysa. Ani żadnego innego większego kota.

Wczoraj poprzeglądałem dokładnie bukszpany. Póki co nie ma jeszcze na nich gąsienic ćmy bukszpanowej, ale trzeba regularnie je sprawdzać. Najprawdopodobniej w tygodniu opryskam je środkiem zwalczającym gąsienice, o działaniu kontaktowym, działającym na roślinie powierzchniowo i systemicznie. 

Obawiam się, że przy takiej pogodzie jaką mamy teraz rozwój larw ćmy to kwestia dni, a nie tygodni.

W moim ogrodzie grasują już kleszcze. Makabra! Wczoraj z szyi mojego kota Dyzia usunąłem 2 robale. Jutro muszę kupić środek chroniący kota przed tymi krwiopijcami.

W ogrodzie powoli robi się czysto i schludnie. Oczywiście po zimie nie było jakiegoś wielkiego bałaganu, ale coś do posprzątania zawsze się znajdzie.

Już jutro przedstawię Wam kolejny z moich iglaków.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Andrzejku! Twój ogród zawsze wygląda czysto i schludnie. Wczoraj przeglądałam swoje różaneczniki, miałam nadzieję, że wypatrzę opuchlaki, Przypuszczam, że to kwestia dni gdy się pojawią. Kupiłam preparat, jednak nie mogę go użyć ponieważ codziennie pada deszcz. Boję się potwornie kleszczy. One mnie szczególnie polubiły. Od jesieni mój Eryk codziennie przyrządza mi zioła Czystka i mam nadzieję, że to poskutkowało ponieważ od 5 miesięcy nie miałam wbitego w ciało żadnego robala.
Pozdrawiam serdecznie:)