Rach, ciach ciach!

To niewiarygodne, ale tegoroczna aura pozwala na wykonywanie wielu prac ogrodowych już od lutego! I nie mam tu na myśli przycinania drzew owocowych, które można wykonywać nawet w czasie “normalnej” zimy, ale takie prace jak grabienie trawnika czy przycinanie traw. I ja przyciąłem trawy ozdobne. Wysiałem także nawóz zwalczający mech, o czym pisałem przedwczoraj. W środę za to chwyciłem za sekatory i poszedłem wykonać pierwsze tegoroczne przycinanie, głównie interwencyjne.

Po ogrodzeniu pomiędzy moim ogrodem, a ogrodem rodziców pnie się bluszcz pospolity ‘Woerneri’ oraz barwinek większy ‘Variegata’. Muszę nad nimi panować żeby nie przechodziły do rodziców ani nie zarastały roślin rosnących po mojej stronie niskiej siatki.

Bluszcz pospolity ‘Woerneri’ porasta również pergolę, która góruje nad mostkiem ponad korzeniami dębów i sosen. Musiałem go porządnie przyciąć, bo zarósł prawie całe przejście.

Rozpędzony w pracy poszedłem pod drugą pergolę. Ta jest malutka, a rosną na niej  2 wiciokrzewy ‘Henryi” oraz powjojniki ‘Josephine’ i ‘Empress’. W ubiegłym roku pomimo regularnego nawożenia i podlewania powojniki dość słabo kwitły. Postanowiłem je dość mocno przyciąć żeby odmłodzić całe rośliny. W ubiegłych latach ich nie przycinałem i pnącza bardzo się rozrosły. Przyciąłem tez wiciokrzewy, ale znacznie mniej radykalnie.

Pod sekator poszły też bluszcz kolchidzkie w odmianach ‘sulphur Heart’ oraz ‘Dentata Variegata’. Jeszcze rok czy dwa lata temu nie tknąłbym ich sekatorem. Byłoby mi ich szkoda. Ale pnącza zaczęły tak mocno się rozrastać, że musiałem troszkę nad nimi zapanować.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie ukorzenił 2 sadzonek barwinka większego oraz 1 bluszczu pospolitego ‘Woerneri’. Szkoda było mi je wyrzucić, bo roślinki puściły korzenie. Wystarczyło tylko przysypać je ziemią i podlać środkiem ułatwiającym rozrost bryły korzeniowej.

Uwielbiam te wszystkie wiosenne prace ogrodowe. Niektóre są ciężkie i nużące, ale jakaż to przyjemność po zimowej przerwie poobcować sobie z przyrodą i… potańczyć z grabiami.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
5 Autorzy komentarzy
MagdaAndrzej ZawadzkiŁucja-MariaEwaMagdalena Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Gratuluję tego ogrodniczego zapału! Przy okazji mam pytanie: obserwuję na mojej ulicy bluszcz ‘Goldheart’, który zajmuje już ogromną powierzchnię na ścianie domu, ale w dużej części wrócił do zwykłej, zielonej formy. Czy u Pana też występuje taka rewersja?

Ewa
Gość
Ewa

Wspaniałe porządki Andrzejku. Ja też już sezon rozpoczęłam ale na razie walczę z trawami – wycięcie gigantycznych kęp to nie lada wyzwanie. Plecy bolą i ręka odzwyczaiła się od sekatora ale …..jest pięknie:)))
Dziś niestety pada ale ponoć po niedzieli ma być o wiele cieplej.
Miłego weekendu!

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Bardzo często boimy się cięcia swoich roślin, okazuje się, że to błąd. Cięcie pobudza rośliny do intensywnego wzrostu, i bardzo często do obfitszego kwitnienia. Twoja Josephine przecudnie się prezentowała a teraz po przycięciu znowu nas oczaruje.
Pozdrawiam serdecznie:)