Słońcem malowane – 29 lutego 2020

Taki dzień jak wczorajszy zdarza się raz na 4 lata. 29 lutego… Właśnie sobie zdałem sprawę z tego, że gdy 8 lat temu (2012) zaczynałem pisać bloga to luty miał też 29 dni. Ale fajnie. Wczoraj też było fajnie, jeśli “fajnie” można uznać za pozytywne określenie. Wczoraj, przynajmniej do ok. 14.00 było przyjemnie, w miarę ciepło, słonecznie i wręcz czarownie. A nawet magicznie. Słońce coraz mocniej przygrzewa, a sosny i bezlistne jeszcze dęby czy brzozy pozwalają jego promieniom coraz śmielej skakać po ogrodzie, domu czy roślinach. Wczoraj słońce muskało i pieściło cały ogród. A rośliny były nim wręcz malowane. Zapraszam na spacer po “poplamionym” słońcem ogrodzie.

Te plamy w ogrodzie to nie tylko słońce. To także zimozielone rośliny liściaste o wielobarwnych liściach. W sezonie, kiedy ogród przez większość dnia pogrążony jest w cieniu to one swoimi kolorami rozświetlają nawet najciemniejsze zakątki. Teraz, kiedy drzewa są jeszcze bezlistne słońce pada tu i ówdzie, do tego ogród rozświetlają także kolorowe wiosenne kwiaty i doniczki, w których rosną.

Słońce bawi się swoimi refleksami w fontannie. Wygląda to zjawiskowo. W najbardziej zacienionym miejscu ogrodu kwitną ciemierniki. Za to w środkowym pasie rozdzielającym ogród na część wschodnią i zachodnią koloru dodają powoli rozwijające się krokusy. Już niedługo pojawią się tam szafirki, tulipany i hiacynty.

W takie dni jak ten wczorajszy zawsze podziwiam moje pstre roślinki, w tym turzyce oraz ciemnozielone bluszcze pospolite oraz dość egzotyczne w naszym kraju bluszcze: algierski i Pastuchowa.

BLUSZCZ POSPOLITY ‘WOERNERI’
BLUSZCZ POSPOLITY KRZEWIASTY
BLUSZCZ POSPOLITY KRZEWIASTY
BLUSZCZ ALGIERSKI
BLUSZCZ PASTUCHOWA
DYZIO W BLUSZCZU POSPOLITYM I TRZMIELINIE PNĄCEJ

Teraz kolej na moje ukochane laurowiśnie, pstrokate i zielone ostrokrzewy oraz pierisy japońskie.

To już oliwnik kłujący ‘Maculata’, a za nim zimozielona paproć.

Dwie kolejne paprocie.

Barwinek większy.

Runianka japońska ‘Variegata’.

Laurowiśnia wschodnia ‘Caucasica’ z wyraźnie widocznymi pąkami kwiatowymi (29 luty!).

Na koniec szpieg, który chodzi za mną krok w krok i nawet nie próbuje się kamuflować.

To był piękny dzień. Popołudniu nieco się zachmurzyło, ale wieczór był równie przyjemny jak dzień. Luty zakończył się nadspodziewanie wysokimi temperaturami. Marzec rozpoczyna się słońcem i jeszcze wyższą temperaturą. Teraz, o 11.00 termometry pokazują +12 stopni C. Niesamowite.

Serdecznie zaprasza mdo codziennych odwiedzin portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Wczorajsze słońce malowało w Twoim ogrodzie piękne widoki. Wystarczyło przysiąść w altance i rozkoszować się cudowną pogodą, podziwiać błękitne niebo i podziwiać wspaniałą roślinność. Niemal na każdym zdjęciu widać, że słońce zagląda w najgłębsze zakątki ogrodu. Andrzejku, podziwiam Twoje rewelacyjne zdjęcia.
Pozostawiam moc serdeczności:)