Podsumowanie 2019 roku – część III

Mamy koniec stycznia, a za oknem zamiast zimy króluje przedwiośnie. Niestety pogoda szaleje nie tylko teraz. W ubiegłym roku te szaleństwa sporo mnie kosztowały. I pieniędzy i nerwów!

Dziś zapraszam na 3 część podsumowania tego, co w 2019 roku działo się w Zimozielonym ogrodzie. Przed nami okres od czerwca do sierpnia!

Początek czerwca nie zapowiadał żadnych tragedii w ogrodzie. Co prawda było dość sucho, ale nie na tyle żeby zaszkodziło to roślinom czy trawnikowi.

Na początku czerwca kwitły jeszcze ostatnie różaneczniki. W ubiegłym roku pierwsze z nich zakwitły już w kwietniu, ok. 2 tygodnie wcześniej niż zwykle. Dlatego też zakończenie ich kwitnienia również było przedwczesne.

W dwa czerwcowe weekendy, tak jak co roku Zimozielone ogród brał udział w Festiwalu Otwarte Ogrody. Najpierw z Brwinowem, tydzień później z Podkową.

Koniec czerwca przyniósł zabójcze upały. Niektóre rośliny nie wytrzymały ok. 40 stopni C (w cieniu) i się najzwyczajniej w świecie zaparzyły.

Po kilku dniach spiekoty, na początku lipca trawnik wyglądał jak klepisko. Dodam, ze regularnie podlewałem murawę. Ale nie wiele to pomogło.

W ogrodzie pojawiło się sporo nowych roślin, a niektóre zakątki przeszły dość rewolucyjne zmiany. Przesadzaniu roślin i dosadzaniu nowych nie było końca.

W drugiej połowie lipca do ogrodu zawitał kolejny kataklizm. Krzewy bukszpanów zaatakowała ćma bukszpanowa, a jej wiecznie głodne gąsienice zaczęły żerować na moich bukszpanach. Mam ponad 200 ich krzewów, jedne malutkie inne dość spore. Na szczęście bardzo szybko zauważyłem obecność tego szkodnika i udało mi się je uratować. Niestety, jestem bardziej niż pewien, że w tym roku znów będę toczył z nią walkę.

Na początku sierpnia dzięki opadom, lekkiemu ochłodzeniu i podlewaniu trawnik powrócił do formy.

Pełnia lata to dość leniwy i troszkę nudny okres w moim ogrodzie. Dlatego też żeby urozmaicić sobie sierpień zaprosiłem do ogrodu kolejne nowe rośliny.

W połowie miesiąca odwiedziłem ogród na dachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Uwielbiam to miejsce.

Pod koniec miesiąca w ogrodzie niewiele się działo.

W sierpniu dostałem do ukorzenienia sadzonki dwóch bardzo cennych bluszczy: odmiany krzewiastej bluszczu kolchidzkiego (Fall Favourite) oraz bluszczu pospolitego Brahms. Sadzonki zimę spędzają w foliaku rodziców, ale wiosną na pewno posadzę je w ogrodzie. 

Już wkrótce ostatnia część podsumowania 2019 roku. Wcześniej jednak zobaczymy co obecnie dzieję się w moim ogrodzie.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Jak to miło powspominać:)
Serdeczności Andrzejku.

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Lubię Twoje podsumowania. Dzięki temu odświeżają się moje wspomnienia. Ja nie mam w zwyczaju aby zaglądnąć do zdjęć z poprzednich miesięcy. Szybko je też kasuję aby nie mieć zbyt dużo albumów.
Serdecznie pozdrawiam:)