Podsumowanie 2019 roku – część II

Witajcie. Serdecznie Was zapraszam na drugą część podsumowania tego, co działo się w moim ogrodzie w ubiegłym roku. Dzisiejszy wpis obejmuje tylko dwa miesiące: kwiecień i maj 2019. Dlaczego tak krótki okres? Bo wtedy w ogrodzie bardzo wiele się działo. Było sporo zmian, a wiosna, która nadeszła wyjątkowo wcześnie pięknie pokolorowała cały ogród.

Już na początku kwietnia trzmieliny pnące miały mnóstwo młodych przyrostów. Zakwitły też hiacynty i szafirki.

W półkolu otaczającym zakątek z aukubami japońskimi pojawiły się zimozielone paprocie. To był początek zmian w tym miejscu ogrodu.

W połowie kwietnia rozpocząłem akcję przesadzania roślin. Mahonia pośrednia Winter Sun trafiła spod altanki do kącika z innymi mahoniami. A na jej miejsce posadziłem osmantus tricolor, który wcześniej rósł przy oczku wodnym, w zakątku egzotycznym.

W zakątku z mahoniami posadziłem też mahonię bealei, którą zakupiłem na targach ogrodniczych Green Days w podwarszawskim Nadarzynie.

W zakątku egzotycznym posadziłem dwie nowe juki (recurvifolia i galuca), które zimowały w foliaku rodziców. To prezenty od Daniela. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

Poniżej wspomniany wcześniej osmantus.

W połowie kwietnia mahonie były w pełni kwitnienia. A w ogrodzie robiło się coraz bardziej kolorowo.

Pod koniec drugiej dekady kwietnia w zakątku z aukubami japońskimi zaszły kolejne zmiany. Posadziłem tam następne zimozielone paprocie oraz ciemierniki.

Przesadziłem sarcococca confusa. Wcześniej rosła niedaleko altanki ale tamto miejsce jej nie służyło.

W ogrodzie pojawiły się kolejne nowe rośliny min. bukszpan Variegata,  bluszcz Pastuchovii (najprawdopodobniej) oraz mitchella płożąca.

W północnej części ogrodu także zaczęły się zmiany. Najpierw posadziłem tam szydlicę japońską i cedr libański Blue Fountain.

Kwiecień powoli się kończył. A ja na kilka dni poleciałem do Aten. W ogrodzie przybywało kolorów. Kwitły tulipany i pierwsze różaneczniki. Kwiaty skimii japońskiej także były w pełnej krasie.

Na początku maja, tak jak co roku mój ogród odwiedziła para kaczek. Mam wrażenie, że to te same, które przylatują tu zawsze na początku maja.

Wiosna na dobre zadomowiła się w ogrodzie. Ciepłe i słoneczne dni sprawiały, że krzewy eksplodowały wręcz kolorami. Na balkonie i na schodach pojawiły się kolejne kwiaty w doniczkach.

W najbardziej zacienionych miejscach, gdzie wcześniej posadziłem zimozielone paprocie zaczęły rosnąć hosty. To one zdominowały latem ten zakątek. Zimą należy on do zimozielonych krzewów i bylin.

W połowie maja do Zimozielonego ogrodu przywiozłem kolejne rośliny. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że pojechałem po nie do… Poznania. Taki to już ze mnie “świrek” 🙂 Przy okazji odwiedziłem tamtejszy ogród botaniczny.

Maj – bajeczny miesiąc pełen świeżej zieleni i kolorów. Cóż tu więcej pisać!

PIERIS JAPOŃSKI

Pod koniec maja wybrałem się w podróż do Wojsławic, Wrocławia i w okolice Strzelc Opolskich. Wrażenia niesamowite! Z podróży przywiozłem kilka roślinek. Wśród nich był kasztan jadalny. To prezent od Piotra – miłośnika i posiadacza wielu egzotycznych roślin.

W ogrodzie posadziłem także jeżynę bezkolcową, to prezent od Marka 🙂

Do ogrodu trafiły też krzewy przywiezione z Poznania: zimozielony dereń Empress of China, zimozielona kamelia Winter Star oraz mój drugi trochodendron araliowaty, kilka bluszczy i nowe trawy.

Sporo zmian, mnóstwo zieleni i pięknych wiosennych kolorów. Uwielbiam ten okres. A jak Wam się podobało?

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu. Już wkrótce kolejne części podsumowania 2019 roku w ogrodzie.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
1 Autorzy komentarzy
Ewa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

To dwa najpiękniejsze miesiące w roku, miło było oczy nacieszyć. Sporo zmian zaszło w Twoim ogrodzie Andrzejku i przybyło ciekawych odmian. Zobaczymy co przyniesie nam nowy sezon i kiedy się zacznie:)
Cieplutko pozdrawiam.