Marzec w styczniu

Początek stycznia w moim ogrodzie bardziej przypomina połowę marca. Pogoda znów wariuje. Szaleje termometr, który co kilkadziesiąt minut wskazuje inną temperaturę. Raz jest 8 stopni, aby po godzinie było 5, a po następnej 7. Nad Polskę wkracza niż Fabian który przyniesie zmianę aury. Będzie chłodno i wietrznie, możliwe są opady śniegu oraz… burze. Nad Bałtykiem będzie szaleć sztorm. Uważajcie, bo dziś wieczorem może powiać nawet do 100 km na godzinę, a w górach 120! Takie wichury przynoszą już realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Mogą także przynieść zniszczenia! Ochłodzenie potrwa dość krótko. Już w przyszłą środę na zachodzie Polski może być nawet +13 stopni, a w centrum ok. 7-10 C.

Dziś w moim ogrodzie na zmianę świeciło słońce i padał deszcz. Nie przeszkodziło mi to jednak w spacerze i zrobieniu zdjęć.

Mimo początku stycznia w ogrodzie dominuje zieleń oraz różne jej odcienie połączone z kremowymi i białymi barwami liści niektórych roślin.

Kiedy spaceruję po ogrodzie i oglądam krzewy i pnącza wcale nie czuję, że jest zima. To oczywiście zasługa zimozielonych roślin liściastych, takich jak bluszcze, różaneczniki, laurowiśnie, kaliny, ostrokrzewy czy trzmieliny, aukuby japońskie, skimie japońskie i pierisy japońskie.

Na jednym z ostrokrzewów wypatrzyłem takiego oto potwora! To chyba larwa biedronki, ale nie jestem tego pewien.

Bardzo dziękuję za wspólny spacer po moim ogrodzie. Już jutro na portalu znajdziecie podsumowanie grudnia, a w najbliższych dniach duże podsumowanie tego, co działo się w moim ogrodzie w całym 2019 roku. A zaszło tu sporo zmiana, choć miało ich już nie być. Mam też plany na ten rok, które opiszę w osobnym artykule.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o