Kalina odoratissimum Awabuki – listopad 2019

W ostatnich latach Zimozielony ogród wzbogacił się o kilka nowych kalin. Jedna z nich to kalina wonna Awabuki (Viburnum odoratissimum Awabuki). W Polsce jest ona dosyć rzadko spotykana, a powodem tego może być jej dosyć niska mrozoodpornośc i zimotrwałość. Różne źródła podają, że znosi ona spadki temperatur do ok. -20 stopni C. Przez krótki okres powinna wytrzymać nawet nieco silniejsze mrozy. Jednak trzeba przyznać, że niewiele osób ma jakiekolwiek doświadczenia w jej uprawie na terenie środkowej Polski. Roślinę tę traktuję jako mój kolejny eksperyment ogrodniczy. W moim ogrodzie rośnie od maja 2018 roku. Poniżej zdjęcie świeżo zakupionej rośliny.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI

Tak wyglądała pod koniec czerwca 2018.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI

Poniższe zdjęcie zrobiłem w pierwszej połowie stycznia 2019. Jak widać roślina ta w czasie mrozów chroni się przed nadmierną utratą wody odprowadzając ją z liści do korzeni. Podobnie zachowuje się wiele liściastych roślin zimozielonych. Wygląda wtedy jak trochę zwiędnięta, jednak gdy temperatura podskoczy powyżej 0 stopni C, liście powracają do swojego normalnego kształtu i wyglądu.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI

Kolejne zdjęcia wykonałem kilka dni temu. Kalina w tym roku bardzo urosła. Tu muszę dodać, że podczas zimowych niewielkich mrozów (do -13 C) młode pędy kaliny przemarzły. Przyciąłem je wiosną i krzew szybko wypuścił młode pędy. Kolejne cięcie wykonałem w czerwcu.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI
KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI

Ten wyjątkowej urody krzew wyglądem przypomina nieco laurowiśnię. Skórzaste i bardzo błyszczące liście mogą niejedną osobę wprowadzić w błąd. Faktycznie są niemal identyczne jak liście niektórych odmian prunus laurocerasus. Duże, z delikatnie ząbkowanymi brzegami, ciemnozielone z wyraźnym unerwieniem mają wydłużony, eliptyczny kształt. Mogą mieć od ok. 8 do nawet 20 cm długości. Ich szerokość waha się w przedziale ok. 4-8 cm.

Szczegółowy opis uprawy tego pięknego krzewu znajdziecie w menu głównym strony w zakładce MOJE ROŚLINY. Wystarczy kliknąć TUTAJ.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI – LIŚĆ

Ostatnia i tak naprawdę jedyna zima jaką kalina ta spędziła w gruncie (bez okrycia) nie była miarodajna. Minimalne temperatury sezonu zimowego 2018/2019 to wspomniane wcześniej -13 stopni C. Trudno więc ocenić jak roślina przetrwa większe mrozy. Wiem na pewno jednak, że nie będę jej niczym osłaniał ani zabezpieczał, zobaczymy czy krzew sobie poradzi.

Należy podkreślić, że miejsce gdzie rośnie ta kalina jest osłonięte, zaciszne i zacienione, z niewielką ilością porannego światła słonecznego w okresie od kwietnia do września. Wieczorami słońce świeci tu jedynie od połowy maja do połowy lipca. Kalina nie jest także narażona na mroźne i wysuszające wiatry.

Czy ją zabezpieczać? Trudno powiedzieć. Jeśli będzie narażona na zimowe słońce połączone z mrozem jestem prawie pewien, że liście mogą tego nie przetrwać. W takim miejscu polecałbym osłonięcie krzewu agrowłókniną. Ja swojej na pewno nie będę osłaniał. Zobaczymy co przyniosą moje doświadczenia. Na pewno napiszę o tym na portalu.

KALINA ODORATISSIMUM AWABUKI

Ostatnie dosyć ciepłe dni sprawiły, że kalina wypuściła sporo nowych łodyżek. Jeśli przyjdzie mróz to delikatne gałązki i listki na pewno podmarzną. Ale sam krzew powinien sobie poradzić. Być może tęgi mróz zniszczy liście, podobnie jak ma to miejsce w przypadku niektórych bardziej wrażliwych odmian laurowiśni czy aukub japońskich. Czy jednak łodygi to przeżyją? A może trzeba ją będzie porządnie przyciąć po przemarznięciu i wiosną wypuści nowe pędy? Tego nie wiem, jeszcze tego nie doświadczyłem (poza kilkoma młodymi pędami). Ale wszystko przede mną. A moim doświadczeniem na pewno nie zapomnę podzielić się z Wami.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
4 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaEwaAndrzej ZawadzkiBeata Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Beata
Gość
Beata

Bardzo dziękuję za opis tej kaliny i zdjęcia wygląda super moja kupiona niedawno ładnie przebarwiła liście

Ewa
Gość
Ewa

U nas jest zawsze zimniej więc nawet nie próbuję. Straciłam kilka kalin, trudno. Niech rosną tam, gdzie im dobrze 🙂 Cieplutko pozdrawiam.

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Serce się kraje gdy czytam, że nie osłonisz jej przy większych mrozach. Ten krzew wygląda teraz przepięknie, szkoda takiej wspaniałej rośliny. W przyszłym roku będzie większa i silniejsza więc sobie sama może już poradzić.
Serdecznie pozdrawiam:)