Uratowane rośliny – 10.10.2019

Dziś miałem opublikować II część zdjęć ze spaceru po Podkowie Leśnej. Ale jak to w życiu bywa plany uległy zmianie i ten kolorowy wpis opublikuję jutro, czyli w piątek. Dziś pokażę Wam, jak udało mi się uratować kilka roślin z mojego Zimozielonego ogrodu.

Jak pamiętacie wyjątkowo upalne i suche dni z końca czerwca wyrządziły w moim ogrodzie sporo szkód. Kolejne powstały w lipcu i sierpniu. Najpierw niemiłosierny upał zaparzył kalmię szerokolistną i nadawała się ona jedynie do wyrzucenia. Kilka innych roślin też oberwało. To m.in. różanecznik impeditum oraz pieris japoński Little Heath. Rośliny prawie uschły. Wykopałem je i zadoniczkowałem z nadzieją, że jeszcze coś z nich będzie. Udało się! Krzewy w 100 procentach się zregenerowały i tak wyglądają dzisiaj.

Poniżej miniaturowy różanecznik impeditum. Widać, że ma mnóstwo nowych gałązek.

RÓŻANECZNIK IMPEDITUM
RÓŻANECZNIK IMPEDITUM

Poniżej pieris japoński Little Heath, który wypuścił nowe gałązki matecznej odmiany Little Heath Green. To ciekawostka po po odmianie Little Heath zostało jedynie kilka pędów. Ale niech sobie rośnie. Nie przeszkadza mi to.

PIERIS JAPOŃSKI LITTLE HEATH/LITTLE HEATH GREEN
PIERIS JAPOŃSKI LITTLE HEATH/LITTLE HEATH GREEN

W sierpniu zaczęły mi obumierać 3 kiścienie. Było to zarówno wina upałów jak i miejsca, w którym je posadziłem. Zupełnie im ono nie odpowiadało. Jeden z kiścieni (Zeblid)  stracił wszystkie liście, inny z kolei (Little Flames) zaczął usychać. Trzeci (Curly Red) także.

Wszystkie trzy kiścienie wykopałem i posadziłem do doniczek. W ich miejsce trafił jeden paprotnik i 2 paprocie. I jest im tam bardzo dobrze.

Kiścień Zeblid musiałem bardzo przyciąć. Już myślałem, że nic z niego nie będzie, aż tu nagle krzew zaczął wypuszczać młode listki.

KIŚCIEŃ ZEBLID
KIŚCIEŃ CURLY RED

Kiścień Little Flames ma bardzo dużo usychających listków. Po przycięciu zaczął wypuszczać nowe. Wiosną usunę te uschnięte i, w miarę potrzeb jeszcze go przytnę.

KIŚCIEŃ LITTLE FLAMES
KIŚCIEŃ LITTLE FLAMES

Inny z kiścieni (Curly Red) też zaczął usychać. Ale w porę go wykopałem, posadziłem do doniczki i usunąłem obeschnięte liście. Teraz krzew wypuszcza młode, to te z bordowymi plamkami.

KIŚCIEŃ CURLY RED
KIŚCIEŃ CURLY RED

W sierpniu padły mi hortensje. Pogubiły wszystkie liście, a kwiaty zwiędły. Dość mocno je przyciąłem i krzewy zaczęły wypuszczać nowe pędy i liście.

Hortensje nie wyglądają jeszcze najlepiej, ale najważniejsze, że krzewy żyją i że wypuściły nowe pędy i liście.

Krzewy, które są w doniczkach na zimę powędrują do foliaka rodziców. Wiosną posadzę je do ogrodu.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu. Druga część spaceru po Podkowie będzie jutro.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Najważniejsze, że krzewy nie uschły, żyją i wypuściły nowe pędy i liście.
Pozdrawiam:)