Pierwszy weekend października 2019 w Zimozielonym ogrodzie

Weekend to ulubione słowo wielu naszych rodaków i nie tylko. Niestety nie każdy ma weekend. Wiele osób pracuje w służbach ratowniczych, policyjnych, granicznych. Wielu lekarzy, czy aptekarzy, pielęgniarki lub górnicy, podobnie jak służby nie odpoczywają w weekend. Wręcz przeciwnie, to dla nich okres wzmożonej pracy. Inni harują w placówkach pocztowych opatrzonych logo z pewnym płazem. W każdym razie część z nas ma upragnione, wolne dni. To dobry moment na zakupy czy sprzątanie oraz spędzenie czasu z rodziną. Ale to również dobry moment na jesienne porządki w ogrodzie. Dla mnie weekend zaczyna się już od piątku. Popołudniu chwyciłem więc za grabie i posprzątałem cały trawnik z liści. Od razu zrobiło się przyjemnie i czysto.

Liście, głównie dębowe grabiłem na małe kupki. Potem szły do dużego wiadra, a następnie do worka. Z worka pojadą na kompostownik. Nie kompostuję ich u siebie, gdyż mają dużo garbników, przez co bardzo wolno się rozkładają, nawet ponad 5 lat.

Po pracy konieczny był sycący obiad. Jajko sadzone w otoczeniu polędwiczek z piersi kurczaka z obsmażonymi, oprószonymi ziołami bakłażanem i cukinią. Do tego surówka z cukinii, papryki, marchewki i cebuli. To zimowe zapasy zrobione przez moją mamę.

W piątkowy wieczór w ogrodzie było czyściutko. Ale już w sobotę rano… Okazało się, że jesienne grabienie to syzyfowa praca. Przez noc znów naleciało liści i igieł. Nie, tym razem nie sprzątałem. poczekam do następnego piątku. W sobotę zza chmur wyglądało ukradkiem słońce. Nie mogłem więc sobie odmówić spaceru po ogrodzie.

Niedziela… Piękny poranek i przedpołudnie. Ale potem zrobiło się zimno. Znów naleciało liści. Niestety przez najbliższy miesiąc tak będzie. Dopóki wszystkie nie spadną, a w miejsce soczyście zielonych gałęzi będziemy podziwiać… badylki. Na szczęście u mnie w ogrodzie będzie cały czas zielono.

Noc z niedzieli na poniedziałek była wyjątkowo zimna. Na szczęście u mnie nie było przymrozków. Ale z różnych relacji z portali społecznościowych wiem, ze w wielu miejscach kraju dziś rano był szron. Podobno na Górnym Śląsku i w Małopolsce pojawiło się nawet -5 stopni! Brrr. Synoptycy twierdzą, że idzie ocieplenie. Oby to się sprawdziło. Nie chcę jeszcze śniegu i mrozu.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu. Już jutro foto relacje z mojego dzisiejszego spaceru po Ogrodzie botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego, w tygodniu obejrzymy także II część zdjęć ze spaceru po Podkowie Leśnej. Napiszę o uratowanych roślinach oraz o dwóch miłych niespodziankach.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Trochę jesiennego bałaganu ale ogólnie to pięknie u ciebie 🙂 U nas zaszła zmiana – w nocy było minus 8 i dziś ogród wygląda fatalnie. Czas na wielkie sprzątanie a ja walczę z wirusem. Serdeczności Andrzejku.

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Wygrabiony ogród wygląda zjawiskowo!!!! Z liśćmi to masz dosłownie przechlapane. Odpuść sobie trochę bo się uzależnisz. Czy jest to dąb czerwony (Quercus rubra L? ten inwazyjny?
Mam nadzieję, że nadejdzie ocieplenie.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:)