Jesienny spacer po Podkowie Leśnej – część I

Wczoraj wczesnym popołudniem poszedłem na przepiękny, jesienny spacer po okolicy. Zza chmur wyglądało słońce, nie było wiatru. Trochę chłodno, bo raptem 14 stopni, ale pogoda mimo to zachęcała do pieszych wycieczek. Poszedłem sobie pooglądać jesienne kolory w sąsiadującej z moim brwinowskim ogrodem Podkowie Leśnej. Zabrałem oczywiście ze sobą aparat fotograficzny. Dwie i pół godziny niezwykle przyjemnego spaceru przyniosło efekty w postaci dotlenienia organizmu, spalenia kalorii (po powrocie do domu szybko to nadrobiłem) oraz ponad 300 zdjęć. Uff, ciężko coś wybrać, dlatego też podzieliłem spacer na trzy części. Dziś pokażę Wam przede wszystkim kolory winobluszczy. To ich czas! Wyglądają obłędnie. I chociaż raczej nie zaproszę ich do mojego ogrodu, bo nie ma tu już miejsca na pnącza gubiące liście na zimę, to jednak jestem nimi zachwycony. Mistrzyni natura potrafi pokolorować świat! Dziś nie zabraknie też zimozielonych roślin liściastych

W drogę! Tylko uważajcie na kałuże. W Podkowie, szczególnie w jej północno-wschodniej części wielu ulicom wciąż daleko do cywilizacji.

Po drodze spotkałem takie niewielkie drzewko. Kto zgadnie, co to za gatunek?

Zawsze zachwycają mnie zimozielone żywopłoty. Szczególnie jeśli są to żywopłoty z bluszczy.

Bardzo lubię też ogrodzenia obrośnięte przez trzmieliny. Tutaj krzewy te prowadzone są jak małe drzewka. Na końcu, za trzmielinami widać glicynię. Wyobraźcie sobie, że w tym sezonie zakwitła po raz drugi! Wspaniałe kwiatki, chociaż nie tak spektakularne jak wiosną. Ale w październiku cieszy mnie każdy kolorowy akcent.

Trzmieliny wyglądają zjawiskowo. Trochę jak bonsai, trochę jak drzewka szczepione na pniach. A one są po prostu tak prowadzone. Gratuluję właścicielom, przepiękne rośliny.

Wróćmy jednak do spaceru i do winobluszczy. Jestem nimi wręcz oczarowany!

A jak Wam się podobają takie kolory jesieni? Czy u Was też już jest tak kolorowo? Wkrótce opublikuję kolejne zdjęcia ze spaceru. Napiszę także osobny post na temat ogrodu znajdującego się przy podkowiańskim kościele parafialnym. To miejsce warte odwiedzenia. Już jutro podsumowanie września w ogrodzie, a w niedzielę… Kościół – ogród w Podkowie Leśnej. Nie zapominam oczywiście o bluszczach i o bieżących zdjęciach z ogrodu. Dzieje się w nim teraz sporo, głównie za prawą drzew gubiących liście, kolorowych obrazów tworzonych przez naturę i… grabi, które jeszcze mi nie obrzydły.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiEwaŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Lubię taka jesień. Doskonale Cię rozumiem. też robię zdjęcia bez opamiętania (niczym Azjatka) a potem mam problem, które wybrać. Zazdroszczę Ci spaceru po lesie bo przecież to miasto jest położone wśród tysięcy drzew!
Od lipca ubiegłego roku (od operacji oczu) nie mogę chodzić do lasu, ogrodu. Dzisiaj wyszłam na moment do Małego Lasku zrobić kilka zdjęć i przyniosłam dwa kleszcze.
Już czekam na kolejny posty i niedzielny z ogrodu kościelnego.
Serdecznie pozdrawiam:)

Ewa
Gość
Ewa

Tak pięknie jak winobluszcz przebarwia się tylko moja trzmielina :))) Wspaniały, jesienny spacer, mieszkasz Andrzejku w uroczym miejscu. Udanego weekendu!