Bluszcz algierski – październik 2019

Jesień to dobry moment na prezentację roślin, które już powoli kończą sezon wegetacyjny. Od wielu osób dostawałem ostatnio sporo zapytań o moje bluszcze. I to zarówno od ekspertów jak i początkujących ogrodników. Wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom dziś rozpoczynam cykl artykułów, w których zaprezentuję, jak wyglądają w październiku rosnące w Zimozielonym ogrodzie bluszcze. Cykl rozpocznę od niezwykle egzotycznego bluszczu algierskiego, bohaterami kolejnych wpisów, które pojawią się w tym miesiącu będą bluszcze pastuchovii, kolchidzkie i pospolite. Na koniec przedstawię bluszcze krzewiaste.

Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski

Cykl dedykuję Paniom: Wioletcie i Magdzie z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, Lusi, Ewie, Lence i Annie, które są chyba największymi znanymi mi fankami mojego portalu oraz Markowi, Bartkowi, Robertowi, Danielowi, Panu Włodkowi i Krzyśkowi, którzy również wiernie kibicują moim roślinom.

Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski

Bluszcz algierski rośnie u mnie już od kliku lat. Ma bardzo osłonięte, latem półcieniste stanowisko. W innych porach roku jest tu cień. Pnącze pochodzi z północnej Afryki, gdzie na naturalnych stanowiskach rośnie na stokach znanych gór Atlas, w północnej Algierii. Stąd zresztą jego nazwa: bluszcz algierski. Wg moich ustaleń to odmiana Ravensholst (hedera algeriensis Ravensholst). Znosi spadki temperatur do ok. -17 C, ale dłuższe mrozy lub brak albo bardzo długie zaleganie pokrywy śnieżnej niszczą jego liście. Wiosną jednak powinien się odrodzić z kłączy i korzeni. Przez kilka cieplejszych zim rósł u mnie i nie miał żadnych uszkodzeń. W czasie zim 2016/2017 i 2017/2018 pnącze trochę przemarzło, ale nocami, jak wcześniej wspomniałem temperatura spadała do -26 stopni C. Ostatnia zima nie zaszkodziła mu w ogóle, a to dlatego, że najniższą zanotowaną przeze mnie temperaturą poprzedniego sezonu zimowego było – 13 stopni C.

Odmiana ta rośnie bardzo szybko, roczny przyrost to ponad 1 metr długości. Ma dość duże i wyraźnie trójklapowe, ciemnozielone liście.

Zdjęcia pnączy robiłem 01 października 2019.

Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski

Na zakończenie jeszcze zdjęcia młodej szczepki. Zrobiłem ją przysypując  ziemią kłącze tego starszego bluszczu algierskiego. Gałązka szybko się ukorzeniła, obciąłem ją wraz z młodą bryłą korzeniową i posadziłem po drugiej stronie zakątka azjatyckiego. Jak widać bluszcz się przyjął. Ma bardzo ładne, młode listki.

Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeriensis – bluszcz algierski
Hedera algeri ensis – bluszcz algierski

Już wkrótce kolejne posty o moich bluszczach.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Łucja - MariaAndrzej ZawadzkiŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Ależ piękny jest ten bluszcz. No i te przyrosty, metr w ciągu roku. Andrzejku, dzisiaj jest temat, który mnie bardzo interesuje. Mamy odświeżać elewację domu. Niestety, w związku z tym musimy wyciąć i poprzesadzać sporo roślin. Przy jednej ze ścian rośnie bluszcz. Już dzisiaj Eryk wyciął bardzo dużo sadzonek. Gdybym jutro posadziła do doniczek długie pędy i przezimowała pod folią jest szansa aby się przyjęły?
Serdecznie pozdrawiam:)