Igły, igiełki…

W ostatnich dniach zrobiło się jesienie. Co jakiś czas pada deszcz, ale najbardziej opada… igliwie. W całym ogrodzie jest go pełno. Kora sosnowa, trawnik, wszystkie miejsca w ogrodzie pokryte są igiełkami.

Świeże igliwie ma wiele zastosowań. Jest oczywiście jednym ze składników ściółki leśnej. Ale oprócz tego ma zastosowanie chociażby w przemyśle kosmetycznym. Produkuje się z niego olejki eteryczne, szampony czy płyny do kąpieli.

W lasach iglastych opadłe igliwie jest ważnym budulcem mrowisk. Pełni także rolę okrywową, ale należy pamiętać, że gnijące igliwie znacząco zakwasza podłoże.

Wydawałoby się, że w moim ogrodzie bogatym w rośliny kwasolubne będzie ono stanowić doskonałą ściółkę. Niestety, w ciągu najbliższych tygodni na igliwie opadną liście dębów i brzóz. I wraz z wygrabianymi liśćmi uprzątnę również igliwie. Póki co jednak zdobi ono ogród.

Co ciekawe igliwie było wykorzystywane w produkcji pasz dla zwierząt. A długie igły niektórych odmian sosen do dziś używane są do wyplatania koszy czy innych przedmiotów. Niby takie zwykłe igliwie, a ile ma zastosowań!

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o