Skimie japońskie w połowie września 2019

W moim ogrodzie wśród wielu zimozielonych roślin liściastych można znaleźć skimie japońskie. Dwie pierwsze z nich to skimie japońskie odmiany Rubella (skimmia japonica Rubella). Szczegóły jej uprawy znajdziecie TUTAJ  Pierwsza rośnie u mnie już 9 lat. Początkowo rosła w innym miejscu, ale w 2015 roku musiałem ją przesadzić. Spowodowane to było jej szybkim wzrostem. Miała tam już za mało miejsca. Tu gdzie teraz rośnie jest sporo słońca. Dlatego też muszę dbać, żeby miała cały czas wilgotne podłoże. To już całkiem spora roślina. Ma ok. 80 cm wysokości i ponad 100 cm szerokości.

Druga jest troszkę młodsza i też początkowo rosła w innym miejscu. Tutaj trafiła w 2017 roku. Jest trochę mniejsza i ma tu praktycznie przez cały czas cień. Oba krzewy mają już pąki, które zakwitną wiosną 2020 roku. Ten krzew ma ok. 50 cm wysokości i 60 szerokości.

Trzeci krzew też był przesadzany nieco ponad dwa lata temu (2017). Od tamtej pory rośnie obok mojej młodszej skimii Rubella. To odmiana Fragrant Cloud. Opis jej uprawy znajdziecie w zakładce Moje rośliny w menu górnym strony. Wystarczy też kliknąć TUTAJ

To niewielka odmiana, która raczej nie osiągnie takich rozmiarów jak Rubella.

Krzewy są dosyć odporne na mrozy. W czasie zim z sezonów 2016/2017 oraz 2017/2018 przeżyły spadki temperatur do ok. -26 stopni. Ostatnia zima nie była tak mroźna, ale ponieważ krzewy rosną w dosyć osłoniętych i zacisznych miejscach raczej się o nie nie martwię. Przed nadejściem mrozów zawsze porządnie je podlewam. Podobnie jak innym zimozielonym roślinom liściastym najbardziej szkodzi im susza fizjologiczna oraz mroźne i wysuszające wiatry.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiŁucja-Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Ponad tydzień nie publikowałeś żadnego posta, trochę się denerwowałam.
Sądziłam, że może wyjechałeś? Pozdrawiam serdecznie:)