Ostatni weekend wakacji 2019

Ostatni i pierwszy… te słowa będą nam się zapewne kojarzyć z minionym weekendem. Bo to ostatni weekend wakacji, ostatni dzień sierpnia, ostatnie tak ciepłe, a nawet upalne dni. Ale też pierwszy dzień września. Sobota i niedziela pożegnały wakacje z przytupem. 34 stopnie i bezchmurne, błękitne niebo. Wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie susza. Muszę nieustannie podlewać ogród. Pocieszeniem jest to, że w tym tygodniu nadejdzie ochłodzenie, któremu mają towarzyszyć opady. Niech pada, deszcz jest bardzo potrzebny. Póki co jednak cieszmy się słońcem i wysokimi temperaturami. Teraz narzekamy na upał i palące słońce. Za dwa, trzy miesiące będziemy za nimi tęsknić.

Dziś zapraszam na słoneczny spacer po weekendowym Zimozielonym ogrodzie. Na moment powrócimy do leniwych i spokojnych chwil.

Najpierw obejrzymy zdjęcia z soboty 31 sierpnia 2019.

Egzotyczny zakątek, który znajduje się po północnej stronie oczka wodnego jest początkiem przesmyku rozdzielającego ogród na części wschodnia i zachodnią. Takie rozwiązanie sprawia, że ogród wydaje się dłuższy i znacznie większy niż jest w rzeczywistości.

Dojrzewające owoce ostrokrzewu meserveae Blue Princess to wyraźny sygnał świadczący o nadchodzącej jesieni. Przypomnę Wam, że ostrokrzewy są w zdecydowanej większości jednopienne. Owocują jedynie odmiany żeńskie. Owoce ostrokrzewu to nie tylko wspaniała dekoracja ogrodu, ale również doskonała zimowa przekąska dla ptaków.

Sobotnie popołudnie było gorące, słoneczne i wyjątkowo leniwe.

Niedziela była równie piękna jak sobota. Już nie tak gorąca, aczkolwiek 33 stopnie to też nie jest mało. W niedzielę jednak wiał lekki, przyjemny wiatr, który znacząco poprawiał samopoczucie i dawał ochłodę od słońca. To był wspaniały dzień, zakłócony jedynie przez popołudniowe podlewanie trawnika. Część niedzieli spędziłem na leżaku, potem na kanapie z książką i krzyżówkami. A późnym popołudniem, starym zwyczajem miałem gości.

Ostrokrzew kolczasty Silver van Tol
Laurowiśnia wschodnia Caucasica
Ostrokrzew meserveae Jade Star

Mój kot Dyzio był strasznie zdziwiony, że zamiast leżeć na leżaku łażę po ogrodzie z aparatem i robię zdjęcia. Najcieplejszą część dnia kot spędził rozłożony na chłodnej kostce granitowej.

Ja za to leniuchowałem sobie w domu. Bardzo lubię taki niedzielny relaks z książką. Nicnierobienie też czasami jest fajne.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu. Już jutro podsumowanie sierpnia w Zimozielonym ogrodzie.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Nie brakuje już jesiennych elementów ale wciąż jest pięknie 🙂 Mam nadzieję, że lato jeszcze trochę nas dopieści.
Póki co cieszę się z deszczu bo ziemia strasznie sucha.
Miłego tygodnia Andrzejku.

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Wróciliśmy do domu z deszczem. Podobno lało w poniedziałek i wczoraj cały dzień.
Ślimaków bezskorupowych w warzywniku w wielu miejscach jest bardzo dużo.
Muszę zastosować Biosens ponieważ sobie nie poradzę.
Pozdrawiam serdecznie:)