Spełnione marzenia – bluszcz kolchidzki Fall Favourite

Ufff, czwartek był strasznie gorący, 35 stopni C w cieniu i ani grama wiatru. W piątek i sobotę to samo. Dziś szykuje się kolejny upalny dzień. Czy u Was też jest taki upał? We środę wieczorem po okolicy przetaczały się burze. Dookoła błyskało i grzmiało. Miałem nadzieję, że spadnie porządny deszcz. Niestety, ledwie pokropiło. We czwartek też miało padać. Miało. Nie padało. Podobnie w piątek i sobotę. Dlatego wczoraj znów musiałem podlać cały ogród. Mimo upału w czwartek, piątek i sobotę krzątałem się po ogrodzie. Pochwalę się, że posadziłem kilka nowych roślin. Napiszę o nich już wkrótce. Dziś spełniamy marzenia!

Każdy z nas ma swoje marzenia. I to w różnych sferach. Ja mam wiele marzeń podróżniczych, ale jeszcze więcej ogrodniczych. Wiele z nich się spełniło. Część dzięki Wam, Czytelniczkom i Czytelnikom portalu i bloga. Dostałem od Was wiele roślin, o których kiedyś mogłem tylko marzyć. Teraz rosną w moim ogrodzie. Dobro i bezinteresowność wciąż jeszcze istnieją. W tych dziwnych i trudnych czasach jest to bardzo pocieszające.

Ostatnio spełniło się kolejne moje marzenie ogrodnicze. Wyobraźcie sobie, że Pani Magda z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego kiedy dowiedziała się, że poszukuję bluszczu kolchidzkiego Fall Favourite (odmiana krzewiasta) zupełnie bezinteresownie przysłała mi szczepki tej pięknej rośliny. Ale to nie koniec mojego szczęścia. Dostałem także szczepki bluszczu pospolitego Brahms, nazwanego tak na cześć znanego kompozytora. Odmianę tę wyselekcjonowano we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. Szczepki od razu ukorzeniłem i teraz stoją w doniczkach w moim roślinnym przedszkolu w kąciku roboczym.

Tak wyglądają ukorzeniające się bluszcze.

Jestem nimi ogromnie podekscytowany i już nie mogę się doczekać wiosny, kiedy trafią na stałe miejsca w ogrodzie. Sadzonki, po ukorzenieniu, przesadzę do większych doniczek, a najbliższą zimę spędzą tak jak inne moje “roślinne dzieci” w foliaku rodziców. Co prawda jest on nieogrzewany, ale ziemia tam na ogół nie zamarza i rośliny można spokojnie podlewać. W słoneczne dni jest tam znacznie cieplej niż na zewnątrz.

Ciekaw jestem czy Fall Favourite dorośnie do takich rozmiarów jak poniższe bluszcze kolchidzkie tej samej odmiany, rosnące w ogrodach Keukenhof w Holandii.

Pani Magdo, bardzo serdecznie dziękuję za spełnienie mojego kolejnego marzenia ogrodniczego. Dzięki Pani moja kolekcja bluszczy znów się powiększy!

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiMagda Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Panie Andrzeju, bardzo mi miło, że mogłam się przyczynić do sprawienia Panu radości, ale tak naprawdę podziękowania należą się pani Wioli, która rozporządza roślinami. Powodzenia w uprawie!