Nowe życie roślin

Przypuszczam, że każdy szczęśliwy posiadacz ogrodu ma w nim tzw. kącik roboczy. Ja też mam. Ogród jest nieduży, to i kącik malutki. Trzymam tu różne na bieżąco używane nawozy, konewkę, worek na odpady, niezbędne na co dzień narzędzia. Inne są zamknięte w tajemnym miejscu. Po kradzieży z 2016 roku za każdym razem chowam je w obawie, żeby znów ich ktoś nie ukradł. W kąciku roboczym są także nowo zakupione krzewy, które czekają na posadzenie. Jest tu również  “roślinne przedszkole” czyli doniczki z ukorzenianymi właśnie krzewami.

Rosną tu również 2 krzewy, które postanowiłem uratować po czerwcowym pogodowym Armagedonie, czyli upałach rzędu 40 stopni. Straciłem wtedy kilka cennych krzewów m.in. nieodżałowaną kalmię szerokolistną. Ale dwa spróbowałem reanimować. To pieris japoński Little Heath oraz miniaturowy różanecznik Impeditum. Krzewy wykopałem, zadoniczkowałem i porządnie przyciąłem. Po miesiącu są efekty. Regularnie podlewane i zasilane krzewy zaczynają odrastać. Zresztą sami zobaczcie.

Najpierw pokażę Wam pierisa japońskiego Little Heath. Co ciekawe, nowe przyrosty to już zielono listny pieris japonica Little Heath Green. Prawdopodobnie oba kultywary pochodzą od tej samej rośliny. Na moich innych krzewach pierisów Little Heat również pojawiają się gałązki od Little Heath Green, które niektórzy nazywają “dziczkami” i je wycinają. Ja tego nie robię. Będę miał dwa krzewy na jednym. Oby nie było to gruszki na wierzbie!

Uratowany krzew pierisa wygląda trochę jak bonsai albo mini drzewko, bo od dołu pozostała ogołocona z gałązek łodyga – przewodnik. Jego młode przyrosty są jasnobrązowe. Na zdjęciach widać jeszcze pozostałości po liściach Little Heath, to te z węższe, z kremową obwódką.

Drugi uratowany krzew to miniaturka – różanecznik Impeditum. On bardziej ucierpiał, ale powoli lecz systematycznie się odradza. Zobaczcie ile ma młodych listków. Najbardziej cieszy mnie to, że porażone upałem gałązki, które musiałem obciąć puszczają od dołu młode przyrosty. Jest więc szansa, że roślina znów będzie gęsta.

Przyznam się Wam, że jestem dumny z tych roślin. Nie są jeszcze tak piękne jak te, które można kupić w szkółkach ogrodniczych, ale najważniejsze jest to, że żyją i mają się dobrze. Ale to dla mnie radocha.

Coś czuję, że w najbliższą niedzielę będę musiał pokazać Wam pozostałe krzewy stojące w kąciku roboczym. To najnowsze nabytki. Wiele osób już o nie pyta. Niedługo je posadzę i zaprezentuję.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiWioletta Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Wioletta
Gość
Wioletta

Susza dała nam w kość, na szczęście mam zbiorniki do magazynowania wody deszczowej i to one uratowały mi ogród. Piękne nowe nabytki, niech Ci dobrze rosną. Uściski:)