Mahoniowe zbiory
Czerwone palce… Czy to krew? Zraniłem siebie albo, co gorsza kogoś? Nie! Tak wyglądają palce po zerwaniu owoców mahonii. Na szczęście dość łatwo zmyć ten barwnik. A moje mahonie (rozesłana, ostrolistna i orzecholistna) w tym roku wyjątkowo obrodziły. Najwięcej owoców miała mahonia rozesłana.

Wszystko zaczęło się oczywiście od kwitnienia krzewów, które przypada na początkowe tygodnie kalendarzowej wiosny. W połowie kwietnia krzewy mahonii obsypane były żółtymi, miododajnymi i niezwykle pachnącymi kwiatami. To jedne z pierwszych kwitnących roślin w moim ogrodzie. Przyciągają mnóstwo pszczół i innych owadów zapylających. Warto posadzić mahonie w ogrodzie, gdyż to właśnie one zapewniają pożywienie dla budzących się po zimie owadów. Pamiętajmy, że w tym okresie inne kwiaty czy krzewy jeszcze nie kwitną i mahonie są praktycznie jedynymi ich żywicielami.


Owoce mahonii dojrzewają w czerwcu.

W drugiej połowie lipca są już dojrzałe i można je zbierać, chociaż gdy owoce przemarzną znacznie wzrasta w nich poziom witaminy C. Owoce mahonii to trochę zapomniany skarb. Można je zostawić na krzewach i jeśli nie opadną będą doskonałym pokarmem dla ptaków. Można je także zebrać i zrobić z nich różne przetwory, takie jak konfitury czy nalewki. Jak wspomniałem są bogate w witaminę C oraz berberynę. To substancja, która pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu cukru we krwi. Robiąc przetwory z mahonii pamiętajmy aby owoce przetrzeć. Pestki wyrzucamy, gdyż dla ludzi mogą być szkodliwe. Nie należy ich zjadać. W przypadku nalewki nie ma tego problemu, bo pulpę owocową i tak wyrzucamy.





Owoce mahonii zebrałem już wczoraj. Dałem je mojej znajomej, która jest miłośniczką różnych mało popularnych lecz niezwykle wartościowych owoców, takich chociażby jak dereń czy właśnie mahonia.

Mahonie, z racje tego, że są krzewami zimozielonymi na pewno warto zaprosić do ogrodu. Świetnie znoszą cięcie. Ich wczesne kwiaty będą dodatkową ozdobą ogrodu i świetną stołówką dla owadów. Za to ich owoce możemy albo zużyć na przetwory albo pozostawić ptakom. Ja tak zrobiłem. Moja największa mahonia ostrolistna wciąż ma owoce i czeka żeby nakarmić nimi ptaki.
Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

Zaskoczyłeś mnie i to bardzo. Nie miałam pojęcia, że pienne owoce mahoni nadają do przetwarzania. Ptaki faktycznie je jedzą. Nie pomyślałam, ba nawet nie zainteresowałam się tym tematem. Jednak skoro one mogą, to może ludzie też? Być może zasugerowałam się cisem. Od czego mamy wujka G. Teraz już jestem bogatsza w wiadomości. Mahonia, to nie tylko piękne kwiaty, owoce ale i ogromny pożytek.
Andrzejku, serdecznie Cię pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku:)
Och to moje nieczytanie napisanych przez siebie komentarzy i postów.
Miało być: piękne zamiast pienne.
Pozdrawiam:)
Lusiu, niczym się nie przejmuj. Też tak mam 🙂 Uściski 🙂
Tak, one są trochę zapomniane, ale powoli wracają do łask. Trzeba tylko je przetrzeć przez sitko żeby pozbyć się pestek, które dla ludzi mogą być trujące. Sam owoc jest bardzo zdrowy, dosyć kwaśny ale w przetworach to akurat jego atut. Muszę kiedyś spróbować i dodać trochę owoców mahonii do truskawek i zrobić taki dżem słodko-kwaśny 🙂 Mahonia to wspaniały mieszkaniec ogrodu 🙂 Serdeczności i cieplutkie pozdrowienia 🙂
Piekne zdjecia
Dziękuję serdecznie 🙂