Arboretum w Rogowie – koniec maja 2019

Moje podróże nierozerwalnie związane są z przyrodą. Nawet jeśli jadę zwiedzać zabytki to i tak staram się przy okazji odwiedzić jakiś ogród botaniczny, park czy arboretum. Pod koniec maja pojechałem na południowy zachód Polski. I była to typowo przyrodnicza wycieczka. Odwiedziłem Arboretum w Wojsławicach, Ogród Botaniczny i Ogród Japoński we Wrocławiu oraz egzotyczny ogród Piotra koło Strzelc Opolskich. W drodze powrotnej do domu nie mogłem odmówić sobie spaceru po Arboretum SGGW w Rogowie. Oczywiście trafiłem na szczytowy moment kwitnienia różaneczników i azalii. Było bardzo kolorowo i pięknie. Ale w Rogowie pięknie jest o każdej porze roku. Latem dominuje tu zieleń. Za to wiosną i jesienią rządzą w nim kolory! Dziś zapraszam na relację z majowego Rogowa. Zdjęcia i relacje z pozostałych miejsc odwiedzonych przeze mnie pod koniec maja znajdziecie poniżej:

W osobnym poście opublikuję zdjęcia i opisy zimozielonych roślin liściastych rosnących w Arboretum. Jest ich naprawdę bardzo dużo, a niektóre są już imponujących rozmiarów.

Jak podaje oficjalna strona internetowa Arboretum SGGW w Rogowie powstało ono w 1923 roku, zaraz po tym jak 5 lipca 1919 roku Minister Rolnictwa i Dóbr Publicznych przekazał Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego część lasów Nadleśnictwa Skierniewice do celów naukowych i badawczych. Szkoła zrzekła się części obszaru, zostawiając sobie tereny obecnego Nadleśnictwa Rogów, gdzie w 1923 roku została zbudowana siedziba Lasów Doświadczalnych SGGW.

W 1923 roku prof. Edward Chodzicki – pierwszy kierownik Arboretum – założył pierwszą powierzchnię doświadczalną, na której posadził daglezję zieloną (Pseudotsuga menziesii). Dziś są to najwyższe w okolicy Rogowa drzewa (ponad 45 m wysokości).

Przed wojną na terenie arboretum zakładano wyłącznie powierzchnie doświadczalne. Posadzono około 100 gatunków drzew obcego pochodzenia. Powierzchnia ogrodu wynosiła wtedy 61,58 ha. Jednak ze względu na brak stałego personelu rozwój arboretum w tym okresie był bardzo powolny. Dodatkowo po II Wojnie Światowej liczba gatunków zmalała do 51 z powodu braku opieki i dwóch bardzo mroźnych zim.

W 1947 roku opiekę merytoryczną nad Arboretum przejęła Katedra Botaniki Leśnej SGGW. Arboretum nie posiadało wówczas stałego pracownika w Rogowie. Nadzór nad prowadzonymi pracami sprawował mieszkający na miejscu inż. Edward Paprzycki, adiunkt Zakładu Urządzania Lasu, a prace należały do personelu nadleśnictwa. Wtedy to zaczęto zakładać coraz to nowe poletka doświadczalne, szkółki, zakupiono nowy sprzęt, niezbędny do pielęgnacji drzewostanów. Nowe gatunki sprowadzano głównie z Arboretum w Kórniku.

W 1951 roku kierownikiem arboretum został inż. Henryk Eder, który bez reszty oddał się modernizacji ogrodu. Sporządził mapy geodezyjne, wyznaczył sieć dróg, założył szkółkę, zbudował zaplecze gospodarcze i szklarnię – mnożarkę. Dzięki temu mógł powiększać kolekcje roślin w arboretum. W tym pierwszym okresie wielką pomoc okazywały inne ogrody botaniczne, a przede wszystkim arboretum kórnickie. Były to nie tylko rośliny, nasiona, sadzonki, ale i cenne rady i konsultacje.

W 1952 roku Eder wydał pierwszy katalog nasion (Index seminum). Zapoczątkował w ten sposób coroczną wymianę nasion z ponad 400 ogrodami botanicznymi i arboretami na całym świecie. Do dziś jest to podstawowe źródło pozyskiwania nowych gatunków drzew i krzewów. Poza tym inżynier od początku kierowania ogrodem prowadził bardzo skrupulatnie dokumentację kolekcji roślinnych i leśnych powierzchni doświadczalnych.

W 1966 roku inż. Eder odszedł na emeryturę, a jego długoletnim następcą został dr hab. Jerzy Tumiłowicz, profesor SGGW, pracownik Arboretum od 1959 roku. Liczba leśnych powierzchni doświadczalnych wciąż się powiększała, jak również kolekcje dendrologiczne, które powoli stawały się jednymi z najbogatszych w kraju. Rozwinięto kolekcje niektórych grup roślin: Acer, Betula, Viburnum, Magnolia i innych. Opublikowano wyniki uprawy i introdukcji coraz to nowych gatunków, zarówno w kolekcjach dendrologicznych, jak i na leśnych powierzchniach doświadczalnych. Wybudowano szklarnie i zmodernizowano szkółkę kontenerową. Od 1970 roku Profesor Tumiłowicz podjął się opieki naukowej nad budową i rozwojem arboretum w Glinnej pod Szczecinem, gdzie sadzone były gatunki bardziej ciepłolubne, które nie udawały się w Rogowie. Nawiązał także kontakty z instytucjami naukowymi w Chinach i Europie Zachodniej. Wydłużono czas otwarcia Arboretum.

Od 2002 roku funkcję kierownika pełni mgr inż. Piotr Banaszczak. W 2004 roku Arboretum zostało członkiem BGCI. W 2005 roku zmodernizowano układ stawów i strumyków w alpinarium, a 5 lat później część alejek o łącznej długości 2,4 km. Uruchomiono stronę internetową, elektroniczną bazę danych kolekcji wraz z mapą numeryczną. Rozpoczęto organizację imprez edukacyjnych w Arboretum i na terenie Leśnego Zakładu Doświadczalnego, wspólnie z pozostałymi jednostkami Zakładu. Usprawniono infrastrukturę ogrodu o elementy informacyjno-edukacyjne, jak etykiety, tablice edukacyjne itd. W chwili obecnej trwa budowa nowych założeń ogrodowych. W dalszym ciągu modernizowane są alejki. Powstają też nowe obiekty małej architektury takie jak leżaki, huśtawki czy miejsca do wypoczynku.

Tak jak wspomniałem wcześniej Arboretum SGGW w Rogowie o każdej porze roku wygląda przepięknie. To tylko godzina drogi z Warszawy, a z Łodzi 20-30 minut. Koniecznie zajrzyjcie do tego wspaniałego miejsca. Ogrodnikom polecam sklep z roślinami, który mieści się przy Arboretum. Godziny otwarcia i inne przydatne informacje dotyczące zarówno dojazdu jak i tak ważnych rzeczy jak kolekcje botaniczne znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej Arboretum.

W niniejszym wpisie umieściłem informacje zawarte na stronie internetowej http://arboretum.sggw.pl/

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Cudnie tam jest, można oglądać bez końca.
Serdeczności Andrzejku 🙂

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Och jak pięknie! Na takie cuda musimy jednak poczekać …aż dziesięć miesięcy.
Tamtejsze rośliny to prawdziwe okazy. Zapisuję w Notesiku Marzeń. Mam nadzieję, że w przyszłym uda mi się pojechać do Rogowa.
Pozdrawiam serdecznie:)