Żurawki w moim ogrodzie
W moim leśnym ogrodzie dominują zimozielone rośliny liściaste, lubiące cień. Ale rosną tu także byliny. Jakiś czas temu zainteresowałem się żurawkami (Heuchera). Co ciekawe one również są zimozielone i mrozoodporne. W chłodniejszych rejonach kraju w czasie dużych mrozów mogą wymagać jednak osłonięcia. Obok host, to jedne z najpiękniejszych bylin, a mnogość odmian i różnych ich kolorów pozwala na stworzenie bardzo ciekawych żurawkowych rabat. Te o ciemniejszych liściach tolerują cień, natomiast te jaśniejsze preferują miejsca półcieniste z lekkim nasłonecznieniem. Nie zapomnijmy o ich regularnym podlewaniu. Susza im stanowczo nie sprzyja. I chociaż żurawki bywają kapryśne to ich uprawa nie należy do trudnych. Zapraszam do obejrzenia żurawek rosnących w Zimozielonym ogrodzie.



W moim ogrodzie żurawki rosną po jego wschodniej stronie w pasie przy ogrodzeniu. Rosną tam również różaneczniki, trzmieliny pnące, azalie wielkokwiatowe oraz funkie (hosta). A ponieważ żurawki lubią obojętną bądź lekko kwaśną glebę miejsce to im służy. Część z nich mam od 4 lat, niektóre dopiero od jesieni ubiegłego roku. Te ubiegłoroczne dostałem w prezencie od mojej koleżanki Agnieszki. Dziękuję bardzo! Wszystkie się przyjęły. Dwie ostatnie dokupiłem i posadziłem tydzień temu.



Byliny te nie wymagają nieustannego nawożenia. Wystarczy jeśli zasilicie je wiosną długodziałającym nawozem granulowanym lub od wiosny do początku sierpnia nawozami płynnymi. Służą im także naturalne nawozy.
Jak już wspomniałem wymagają podłoża próchniczego, wilgotnego lecz przepuszczalnego o odczynie obojętnym lub lekko kwaśnym.



Poniżej moje najnowsze nabytki.



Bardzo podoba mi się ich różnorodna kolorystyka. Zielone świetnie wyglądają na tle kory sosnowej, a te ciemne bardzo ładnie kontrastują z zielenią różaneczników czy trzmielin pnących.
Te kępiaste krzewinki świetnie sprawdzą się w kompozycjach zarówno z innymi bylinami czy krzewami jak i na rabatach z samymi żurawkami.
Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

Lubię żurawki właśnie za tą różnorodność kolorystyczną. Masz Andrzejku śliczne odmiany. U mnie też ładnie rosną ale w tych upałach nieco zmarniały, słońce je poparzyło. Wciąż mamy suszę a regularne podlewanie 2,5 tys.m2 raczej jest niemożliwe. Po prostu marzę o deszczu 🙂
Cieplutko pozdrawiam.
Witaj Ewuniu, bardzo dziękuję za miłe słowa. Dziś wczesnym wieczorem brodziłem w ogrodzie trochę jak bocian. U mnie po wielu dniach suszy wreszcie pada deszcz. Zmokłem jak kura ale jakież to było szczęśliwe zmoknięcie. Właśnie wysłałem Ci maila w sprawie lilii. Ale masz ogromną działkę! Faktycznie przy takiej powierzchni podlewanie ogranicza się jedynie do najbardziej wrażliwych na suszę roślin. Serdeczności, spokojnego wieczoru 🙂
Ja również pokochałam żurawki. To przepiękne i niezwykle wdzięczne rośliny. Zachwyciły mnie ich barwne liście i mnogość odmian. Mój ogród tez już marzy o deszczu a ja o wyższych temperaturach.
Pozdrawiam:)
Bardzo mi się podobają, Te odmiany i niezwykłe różnice w kolorach liści są urzekające. U mnie dziś padało, ale zrobiło się zimno 🙁 Dla mnie ideał to 26-30 w dzień,a w nocy deszcz. i będzie Git 🙂 Serdeczności 🙂