Początek lipca w ogrodzie rodziców.

Czerwiec zakończył się z przytupem. Upał rzędu 38 stopni. Pierwszy dzień lipca też jeszcze był upalny chociaż nie aż tak, jak ostatnie dni pierwszej połowy roku. W kolejnych dniach zrobiło się wręcz “zimno”. 19-20 stopni i wiatr. Ostatnio po zakupy pojechałem w kurtce. Do tego dochodzi susza, niby spadło trochę deszczu, ale woda zamiast wsiąkać w wysuszoną ziemię z powodu wiatru szybko paruje. Zwariowana pogoda.

U mnie w ogrodzie mimo podlewania trawnik jest w fatalnej kondycji. Do tego tematu wrócę wkrótce. Dziś zapraszam Was na spacer po ogrodzie moich rodziców. Jego największą ozdobą są teraz przepiękne i kolorowe lilie. Dosłownie największą, bo wysokość niektórych kwiatów przekracza 2 metry. Tak wysokie jeszcze nigdy nie były. Zresztą sami zobaczcie.

Nie wszystkie lilie już zakwitły. Niektóre rozwiną się pewnie dopiero za kilka dni.

Oprócz lilii w ogrodzie rodziców kwitną też róże, nasturcje, hortensje czy floksy. Juki kończą już swój kwiatowy spektakl.

Kwitnie też fasolka, ogórki i cukinie. To znak, że przetwory coraz bliżej.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja-MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Dawno już nie oglądałam tak pięknych lilii! Ciekawa jestem czym rodzice je “karmią”? Wyglądają zjawiskowo jak i reszta ogrodu, zupełnie nie widać efektu suszy.
Serdeczności Andrzejku 🙂

Łucja-Maria
Gość
Łucja-Maria

Lilie obłędne. Uwielbiam ich zniewalający zapach. Co z tego, że fasolka kwitnie jak oszalała skoro kwiaty opadają i nie zawiązują strąków. Chociaż codziennie o piątej rano podlewamy warzywniki to w tym roku pierwszy raz zbiory będą takie marne.
Andrzejku, dopiero dzisiaj przeglądałam pocztę w domowym komputerze i przeczytałam Twojego emaila.
Otóż urodziny obchodzę 16 a imieniny 25 czerwca.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)