XV Festiwal Otwarte Ogrody w Podkowie Leśnej i okolicy – podsumowanie

Czerwiec to dla mnie wyjątkowy miesiąc. Zarówno w moim rodzinnym Brwinowie, jak i oddalonej o 50 metrów Podkowie Leśnej (z którą jestem bardzo związany) organizowany jest Festiwal Otwarte Ogrody. W tym roku Brwinów i sąsiedni Milanówek robiły to 8 i 9 czerwca, a Podkowa 14-16 czerwca. I dobrze. Bo wszystkie trzy miasta mają sporo wydarzeń, a gdy były one w tym samym terminie nie można było wielu z nich odwiedzić. Ja i tak rzadko gdzieś chodzę, no bo zawsze u mnie jest jedno z tych wydarzeń. Co roku do Zimozielonego ogrodu przychodzi więcej ludzi. Rok temu było to ok. 300 osób, w tym roku w terminie brwinowskim pojawiło się ok. 110, w tym ponadplanowo w niedzielę ok. 30 osób). W weekend podkowiański zawitało do mnie grubo ponad 200 osób. Mimo tego, że oficjalnie ogród otwarty był w sobotę 15 czerwca od 12.00 do 14.00 to goście byli u mnie już w piątek i potem w niedzielę. Na szczęście byłem dobrze przygotowany, ogród także. Ale jeżeli kogoś z Gości nie poznam “ma mieście” to proszę nie obrażajcie się. Było Was bardzo dużo a ja tylko jeden 🙂 Oby za rok było Was jeszcze więcej!

Podobnie jak w latach ubiegłych sponsorzy upominków i wystaw nawozów, nasion traw i narzędzi ogrodniczych firmy POKON i FISKARS nie poskąpili wartościowych prezentów dla gości za co bardzo dziękuję. Wy także przyciągacie ludzi do mojego ogrodu. Część z nagród rozeszła się 8 czerwca, a większa część 15 czerwca. Dobrze przewidziałem, że w ten drugi weekend będzie więcej gości. POKON przygotował nawet specjalny baner. Muszę się pochwalić, że na dole banera jest logo mojego ogrodu.  Obok jest także logo marki Idealny Trawnik, której jestem Ambasadorem.

FISKARS za to przygotował baner z nowym hasłem promocyjnym, a ja powiesiłem go tak, że wygląda jakby był fragmentem ogrodu, a ludzie z reklamy wchodzili właśnie do mnie. Bardzo mi się to podoba.

Już w piątek 14 czerwca popołudniu oficjalnie rozpoczęto XV jubileuszowy Festiwal Otwarte Ogrody w Podkowie Leśnej. I tu znów się pochwalę, ze jako jeden z niewielu zostałem nagrodzony dyplomem i pamiątkowym lampionem za udział w Festiwalu nieprzerwanie w latach 2014-2018. Dodam, ze ceremonia odbyła się w siedzibie Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich w Podkowiańskim Pałacyku (dawne Kasyno).

Piękny dyplom, wspaniały i niepowtarzalny lampion, a do tego przepyszny tort. Kto mnie choć trochę zna na pewno wie, że na jednym kawałku się nie skończyło. Nawet na trzech się nie skończyło 🙂

W ogrodzie w sobotę czekała już wystawa narzędzi ogrodniczych i upominki od FISKARS i POKON. Rozlosowaliśmy je w loterii fantowej, podobnie jak tydzień wcześniej. Przed losowaniem spacerowaliśmy po ogrodzie, a ja z pełnym zapałem opowiadałem o jego krótkiej historii, moim hobby jakim są zimozielone rośliny liściaste oraz o krzewach, pnączach, drzewkach.

W międzyczasie moja dobra koleżanka Asia czyli Pani dr Joanna Gałązka, blogerka i znawczyni roślin (OFFGRODNICZKA) lub (PROFIL OFFGRODNICZKA NA FB) prowadziła w altance warsztaty z tworzenia biżuterii z kwiatów i roślin. Cieszyły się one ogromnym powodzeniem i zamiast planowanych 10 osób wzięło w nich udział na pewno ponad 20, w tym kilku panów, którzy potem przyozdabiali niewiasty, z którymi przybyli. Na szczęście dla wszystkich wystarczyło materiałów i narzędzi. Liście bluszczy oraz trzmielin były świeżo cięte u mnie w ogrodzie.

Jedliśmy też kiełbaski z grilla, a w tym czasie Goście wypełniali karteczki znakami lub imionami umożliwiającymi ich późniejszą identyfikację. Gdy brzuszki były już pełne zacząłem losowanie. Powiem Wam, że atmosfera była jak na losowaniu grup Ligi Mistrzów albo Mistrzostw Świata. A przy tym tez sporo śmiechu, bo niektóre symbole czy pseudonimy były naprawdę ciekawe.

W niedzielę 16 czerwca zdążyliśmy na chwile wpaść do Pałacyku.

Wczesnym popołudniem poszedłem do moich sąsiadów gdzie też było jedno z wydarzeń Festiwalu – Sąsiedzki Ogród Sztuki w Borkach (to nazwa mojego brwinowskiego osiedla willowego graniczącego przez ulicę z równie jak nie bardziej willową Podkową Leśną).

Swoje dzieła pokazała m.in. moja inna sąsiadka Ania Kasperkiewicz. Tworzy ona różne cuda z ceramiki. Piękne i niepowtarzalne!

Poniżej główni organizatorzy, Pan Ryszard, nowy przewodniczący Stowarzyszenia Wille Borki i jego wspaniała żona (z lewej). Cieszę się, że Stowarzyszenie zaczęło mówić ludzkim głosem i nie sieje nienawiści, choć niektórzy jego członkowie nie zasługują na pochwały. Ważne jednak, że to się już zmienia, a nowy Szef dba o nasze wspólne interesy.

Były także wystawy prac innych naszych sąsiadów, bo wszyscy tak naprawdę mieszkamy obok siebie, w odległości 3-5 minut piechotą, albo na nogach, jak mówią moi znajomi z południa kraju.

Później miałem jeszcze gości w ogrodzie, a wieczorem ze spokojem wypiłem sobie piwko. Było cudownie. Zresztą jak co roku. Otwarte Ogrody to genialna inicjatywa społeczna, która powstała w Podkowie Leśnej.

Widzimy się w czerwcu 2020 a może i szybciej! Ja już zapraszam. Dodam tylko, że powstała taka inicjatywa, żeby w listopadzie lub na początku grudnia otworzyć mój ogród, gdyż wtedy najlepiej widać to, że jest on zimozielony.

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

No gratuluję dzielny ogrodowiczu 🙂 To miłe, że ktoś docenił Twoje zaangażowanie. Zresztą, statystyki mówią same za siebie a popularność zimozielonego ogrodu rośnie. Cieszę się Andrzejku razem z Tobą.
Uściski 🙂