Otwarte Ogrody 2019 w Brwinowie już za nami

Wspólnota – siła w różnorodności! To hasło tytułowe, które towarzyszy mojemu ogrodowi od kilku już lat. Dlaczego takie? Bo mieszkam na pograniczu nie tylko dwóch miast, ale również dwóch powiatów. Od urodzenia czyli prawie od 48 lat mieszkam w Brwinowie, ale moje życie i codzienność są nierozerwalnie związane zarówno z rodzinnym Brwinowem jak i sąsiednimi Podkową Leśną, Milanówkiem, Pruszkowem czy Otrębusami. I oczywiście z naszym centrum, czyli z Warszawą. Czemu siła w różnorodności? Bo każdy z nas jest inny. Mój ogród znacząco odbiega od tradycyjnych ogrodów, a takiej ilości różnych gatunków i odmian zimozielonych roślin liściastych nie znajdziecie w żadnym z małych prywatnych ogrodów znajdujących się w okolicy.

W tym roku już po raz 6 udostępniam mój Zimozielony ogród zwiedzającym. W ten weekend biorę udział w Festiwalu Otwarte Ogrody, które organizuje Brwinów. W przyszły weekend 15 czerwca w godzinach 12.00 – 14.00 w moim ogrodzie będziemy świętować jubileuszowy, XV Festiwal Otwarte Ogrody, organizowany przez Miasto – Ogród Podkowę Leśną. To w tym małym, podwarszawskim miasteczku narodziła się idea Otwartych Ogrodów, i to tu  po raz pierwszy w Polsce działacze społeczni zorganizowali ten Festiwal.

Przygotowanie trwały u mnie prawie cały tydzień. W piątkowy wieczór ogród był już gotowy na przyjęcie gości. A ja czułem już lekki dreszczyk emocji związany z tym wydarzeniem.

Jak co roku w zorganizowaniu Festiwalu w moim ogrodzie pomagali mi: Ośrodek Kultury w Brwinowie oraz partnerzy Zimozielonego ogrodu: POKON i FISKARS. Dzięki Wam Goście nie wyszli stąd z pustymi rękami i… brzuszkami 🙂

Zabawa była przednia! Przez ponad 3 godziny spacerowaliśmy po ogrodzie, a ja opowiadałem o zimozielonych roślinach liściastych, ptakach, jeżach, pszczołach, kwiatach… Jak zawsze wplatałem w poważne opowieści odrobinę humoru. Historyjki o fukającym nocą jeżu, o dzikach przychodzących zimą z lasu pod ogrodzenie czy o wiewiórkach przeganiających mojego kota wywoływały salwy śmiechu. W trakcie spaceru prezentowałem nawozy i nasiona traw POKON oraz narzędzia ogrodnicze FISKARS.

Pozwolę sobie na odrobinę nieskromności. Ogród wywołał powszechny zachwyt. A trawnik wręcz wzruszenie, bo każdy kto ma ogród w cieniu wie, jak trudno jest dbać w takich warunkach o idealną murawę. Ja ją mam 🙂 W końcu nie bez kozery jestem Ambasadorem marki Idealny trawnik!

Po wrażeniach dla ducha i oczu nadszedł czas na coś dla ciała. Zjedliśmy kiełbaski z grilla, do których zaserwowałem ogórki kiszone i ogórki meksykańskie mojej roboty. Chyba wszystkim smakowały, bo miseczki i taca wróciły do domu puste. Na koniec zorganizowałem loterią, podczas której jeden z gości wylosował karteczki ze znakami identyfikacyjnymi bądź imionami Gości. Otrzymali oni upominki od sponsorów: POKON i FISKARS. Sekatory, grabki, nawozy ogrodowe i nasiona traw powędrowały do zadowolonych Gości. Oprócz tego rozdałem torby ekologiczne ufundowane przez obu sponsorów oraz breloczki.

Tuż przed 16.00 zaczęło grzmieć i po zachodniej stronie ogrodu na niebie zrobiło się czarno. Goście uciekli przed ulewą, a ja zdążyłem przed deszczem jeszcze posprzątać.

Już w najbliższą sobotę 15 czerwca w godzinach 12.00 – 14.00 serdecznie zapraszam na kolejną imprezę Festiwalu Otwarte Ogrody. Grill, moje opowieści czy warsztaty z tworzenia biżuterii z roślin to tylko niektóre z atrakcji jakie na Was czekają. Oczywiście będzie wystawa narzędzi FISKARS oraz nawozów i nasion POKON. W trakcie imprezy będzie też loteria. Do zdobycia są upominki od ww. sponsorów. Ja już nie mogę się doczekać 🙂

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
EwaAndrzej ZawadzkiŁucja - Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja - Maria
Gość
Łucja - Maria

Nie mogę uwierzyć, że miałeś tremę. Twój ogród przecież jest pokazowy przez cały rok.
Jest przepiękny a trawnik wzorcowo utrzymany.
Pozdrawiam serdecznie:)

Ewa
Gość
Ewa

Wspaniała impreza Andrzejku. Niepotrzebnie się stresowałeś, jesteś ambasadorem dobrej marki a ogród broni się sam :))) Nawet niebo Ci sprzyjało i czekało z deszczem na koniec imprezy. No, tego deszczu to Ci zazdroszczę.
Gorąco pozdrawiam!