Maj w ogrodzie… i nie tylko

Całkiem niedawno pisałem podsumowanie kwietnia, a tu maj przeleciał jak rakieta i już mamy czerwiec. Czas więc na podsumowanie minionego miesiąca. Sporo się w nim działo. W ogrodzie przybyło nowych roślin, a majowa pogoda wielu z nas dała się porządnie we znaki. Mój ogród, podobnie jak i okolica miały szczęście. Ominęły nas przymrozki, gradobicia czy wichury. Aura dość łagodnie obeszła się z roślinami. Spadł też wreszcie tak bardzo potrzebny deszcz. I niech dalej pada, bo po kilku dniach bez opadów znów robi się sucho. Zapraszam na comiesięczne podsumowanie. Dziś będzie wiosennie i kolorowo! Maj to miesiąc kiedy w moim ogrodzie w pełni kwitnienia są tulipany, kaliny, azalie i różaneczniki. Ale w maju odwiedziłem też kilka pięknych miejsc w kraju.

W Zimozielonym ogrodzie kolorowo robiło się już w kwietniu. Kwitły wtedy wiosenne kwiaty cebulowe oraz pierwsze różaneczniki. Początek maja to eksplozja kwiatów i kolorów.

Niestety początek tego najpiękniejszego, wiosennego miesiąca był niezwykle suchy. Pierwsze opady pojawiły się dopiero 13 maja. Deszcz był bardzo potrzebny. Przez kolejne dwa tygodnie padało prawie codziennie. I dobrze!

Na początku drugiej połowy maja odwiedziłem Ogród Botaniczny w Poznaniu. To piękne miejsce opisałem TUTAJ.

Dodam, że w jednej ze szkółek pod Poznaniem odebrałem rośliny, które zamawiałem jeszcze w marcu. O tych oraz o innych nowych roślinach w ogrodzie przeczytacie TUTAJ. Posadziłem także 5 nowych zimozielonych paproci, które dostałem od Grzegorza. Wkrótce o nich napiszę.

W moim ogrodzie cały czas dominowały kolory różaneczników i azalii. W trzeciej dekadzie miesiąca pojechałem na południowy zachód Polski. Odwiedziłem Arboretum w Wojsławicach, Wrocław (ogród botaniczny i ogród japoński), ogród Basi i Piotra w Szczepanku oraz Arboretum w Rogowie (5 poniższych zdjęć w kolejności zwiedzania). Opisy tych wyjazdów znajdziecie wkrótce na portalu. A opis i fotorelację z Arboretum w Wojsławicach znajdziecie TUTAJ.

28 maja przyniósł ogromną ulewę. Ale były to ostatnie opady, które odwiedziły moją okolicę. Od środy już nie padało. Wysokie temperatury i słońce sprawiają, że znów muszę podlewać trawnik i krzewy. Powoli robi się sucho.

Ostatni dzień maja w ogrodzie, koszenie trawy i przygotowania do Festiwalu Otwarte Ogrody, który zawita do mojego ogrodu już w sobotę 08 czerwca w godzinach 13.00 – 15.00 oraz w kolejną sobotę 15 czerwca w godzinach 11.00 – 13.00. Serdecznie zapraszam. A jeśli ktoś z Was nie może wpaść w tym terminie zapraszam na indywidualne zwiedzanie ogrodu. Będę wdzięczny za uprzednie umówienie się telefonicznie. Mój numer i adres e-mail znajdziecie w zakładce KONTAKT.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu. I oczywiście do odwiedzin Zimozielonego ogrodu!

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
3 Autorzy komentarzy
Łucja - MariaAndrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Cóż mogę napisać Andrzejku – może pogoda majowa się nie popisała ale to i tak był piękny miesiąc. W Twoim zimozielonym ogrodzie chyba najbardziej kolorowy w całym roku. Azalie i różaneczniki zakwitły przepięknie, można oglądać je bez końca. Życzę Ci udanej imprezy i mnóstwo gości w ogrodzie.
Serdecznie pozdrawiam 🙂

Łucja - Maria
Gość
Łucja - Maria

Kilka minut temu wróciłam z ogrodu. Wzięłam prysznic i już pędzę do Ciebie aby się zrelaksować. Po deszczowym maju od soboty mamy wreszcie cudowną, słoneczną pogodę. Zaległości w ogrodzie są ogromne, jednak trzy godziny intensywnej pracy w pieleni daje się mocno we znaki. Cudnie u Ciebie wygląda ogród. U mnie też zaczęły kwitnąc różaneczniki i pojawiły się pierwsze róże.
Serdecznie pozdrawiam:)