W ogrodzie rodziców – 11 maja 2019

Mimo szumnych zapowiedzi w sobotę nie spadła nawet kropla deszczu. Wręcz przeciwnie, świeciło słońce i po raz pierwszy w tym roku były ponad 23 stopnie w cieniu. A w słońcu 38! Ponad pół dnia spędziłem dziś w ogrodzie. Tak naprawdę to od dłuższego czasu codziennie spędzam w ogrodzie po kilka godzin. Jest co robić. O tym, co zmieniło się w ogrodzie w ostatni weekend napiszę jutro., Dziś zapraszam Was na spacer po ogrodzie moich rodziców. W ciągu ostatnich kilku dni zrobiło się tam bardzo kolorowo! A będzie jeszcze bardziej 🙂

Od dwóch dni kwitnie piwonia krzewiasta. Jej ogromne kwiaty są przepiękne!

Ponad 30-letnia azalia pontyjska wygląda przepięknie. Ale wieczorami jeszcze piękniej pachnie! To jedyna z azalii, którą możemy spotkać na naturalnych stanowiskach w Polsce. Więcej informacji o tym krzewie znajdziecie TUTAJ.

Zimozielony berbery Julianae już przekwitł i zawiązuje owoce. To ciekawe, bo u mnie ten sam krzew dopiero kończy kwitnienie. Dlaczego? Bo rośnie w bardziej zacienionym i jednocześnie przewiewnym miejscu. U mojej mamy krzewy te rosną na lekko nasłonecznionych i zacisznych stanowiskach.

Już za kilka dni zakwitną inne azalie wielkokwiatowe. Poniżej Golden Eagle oraz Pink Delight.

Do rodziców przedarł się jeden z moich bluszczy kolchidzkich. To odmiana Dentata Variegata.

Lilie rosną tu jak na drożdżach!

Miejsce to wyraźnie odpowiada laurowiśni wschodniej Etna. Radzi tu sobie doskonale!

Na balkonie rosną bratki. Ale są tu już też surfinie.

Po pergoli pną się różne odmiany glicynii. Jedna z nich zaczyna właśnie kwitnąć.

Peonia pięknie prezentuje się na tle trzmieliny pnącej Canadale Gold, która obrasta stary słup, podtrzymujący kiedyś przewody przesyłające energię elektryczną. Słup ponadto jest teraz “wieszakiem” dla anteny satelitarnej.

Kwitnie złotokap.

Magnolia wielkokwiatowa DD Blanchard zaczęła wypuszczać nowe liście i gałązki.

W ogrodzie rodziców też zachodzą zmiany. Skalniak będzie za chwilę wyglądał zupełnie inaczej. Ale funkie na pewno tu pozostaną.

Za to w ogrodzie użytkowym kwitnie… rabarbar. Kwitną również porzeczki, które niestety zaatakowała mszyca. Pod porzeczkami rośnie zielona pietruszka, a w foliaku do góry pną się pomidory.

Jeszcze widok z góry na strony południową i północną. W tej ostatniej części ogrodu rodziców rośnie wspaniała leszczyna, która jesienią jest stołówką dla wiewiórek.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiŁucja - Maria Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Łucja - Maria
Gość
Łucja - Maria

Andrzejku!
Patrząc na Twoje zdjęcia i ogród Rodziców mam wrażenie, że ja śnię.
Wczoraj jedyny dzień gdy świeciło słońce a dzisiaj od rana jest bardzo zimno i leje!
To niesamowite, że dziewiąty miesiąc należy ogrzewać dom. Współczuję ludziom którym skończył się opał.
Andrzejku, życzę Tobie pięknego, słonecznego i ciepłego tygodnia:)