Różaneczniki i azalie na początku maja 2019

Uwielbiam takie słoneczne poranki jak ten wczorajszy. Dziś od samego rana biegam i załatwiam różne dziwne rzeczy. Za to wczoraj przed 09.00 rano mogłem zrobić trochę zdjęć w ogrodzie. Pogoda sprzyjała, humor dopisywał, bateria w aparacie naładowana. No i okoliczności przyrody odpowiednie. Cóż więcej trzeba!

Postanowiłem pochylić się dłużej nad różanecznikami i azaliami, również tymi japońskimi. Część z nich już przekwitła, niektóre są w pełni kwitnienia, a inne dopiero za jakiś czas otworzą swoje pąki. I to jest właśnie piękne w różanecznikach i azaliach. Jedne gatunki kwitną już od drugiej połowy kwietnia, podczas gdy te najpóźniejsze kończą w czerwcu. Co ciekawe, niektóre gatunki i odmiany powtarzają kwitnienie na przełomie lipca i sierpnia. Nie jest ono jednak już tak obfite jak to wiosenne. A w zasadzie jest śladowe. No ale przecież nas, miłośników przyrody cieszy każdy kwiatek. Więcej o różanecznikach i azaliach przeczytacie w zakładce “Rożaneczniki”  w menu górnym portalu (TUTAJ). Dodam, że wszystkie moje rośliny kwasolubne (różaneczniki, azalie, wrzosy, pierisy japońskie, kiścienie, aukuby i skimie japońskie i inne) regularnie zasilam nawozem do rododendronów i magnolii POKON. Efekty widać! Teraz biegnijmy do ogrodu. 

Nasz spacer rozpoczniemy od różaneczników Scintillation (na pierwszym planie) i Progres.

Scintillation dopiero rozwija swoje wielkie pąki.

Za to Progres jest w szczytowej fazie kwitnienia. Ci z Was, którzy śledzą moje wpisy od kilku lat wiedzą, że krzew ten bardzo chorował. Zaatakowała go fytoftoroza ale udało mi się go uratować. Co prawda teraz jest mocno przerzedzony, ale powoli wraca do swojej dawnej formy.

Różanecznik Scarlet Wonder już przekwita.

Podobnie jak różanecznik Gartendirektor Glocker.

Miniaturowy różanecznik Princess Anne (w środku między azaliami japońskimi) też już przekwitł. Zawsze martwię się, że jego pąki zniszczone zostaną przez kwietniowe przymrozki. W tym roku pięknie kwitł, ale ja byłem wtedy w Grecji 🙂 Nie mam więc zdjęć, znam to tylko z opowieści.

Za to sąsiednia azalia japońska Diamant Rosa dopiero rozwija liczne w tym roku pączki.

Na dniach zakwitną azalie japońskie odmiany Dorota, które kupiłem i posadziłem w zeszłym roku.

Kwitnie różanecznik Viscy. Uwielbiam jego kolor. Podobno to majtkowy róż. Do niedawna myślałem, ze to jasnoczerwony 🙂 Ale uświadomiła mnie moja dobra koleżanka.

Różanecznik, którego nazwy za nic w świecie sobie teraz nie przypomnę też zaczyna kwitnąć. Ma wielkie liście i ogromne pąki.

Za to różaneczniki Catawbiense Grandiflorum (dwa pierwsze) czy Ponticum Goldflimmer (zielono-żółte liście) będą kwitnąć dopiero za kila lub kilkanaście dni. Wszystko zależy oczywiście od pogody.

Podobnie zresztą jak azalie wielkokwiatowe. One też dopiero za chwilę wybuchną feerią barw.

Jak już wspomniałem na wstępie, więcej o azaliach i różanecznikach, ich gatunkach, odmianach i uprawie przeczytacie w zakładce “Różaneczniki”, którą znajdziecie w menu górnym strony. Albo po prostu kliknijcie TUTAJ.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Wspaniałe widoki i radość dla oczu 🙂 Trochę Ci Andrzejku zazdroszczę bo u nas wszystko się zatrzymało, rośliny pewnie czekają na lepszą pogodę. Wczoraj było jeszcze bardzo zimno ale dziś wyszło w końcu trochę słońca.
Cieplutko pozdrawiam!