Dzień Ziemi 2019

Plac Europejski w Warszawie to jedno z najnowszych miejsc na mapie stolicy. Istnieje raptem od kilku lat, a jego charakterystycznym punktem jest jeden z najwyższych budynków biurowych w Unii Europejskiej, wieżowiec Warsaw Spire (220 metrów). Tutejszy kompleks biurowy cechuje się nowoczesnością, dbałością o naturę i przyjaznością dla człowieka. Bardzo lubię nowoczesne budynki, nie przeszkadzają mi absolutnie, a Warsaw Spire to wg mnie najpiękniejszy warszawski wieżowiec. Leżący u jego stóp Plac Europejski po raz trzeci gościł dziś organizatorów i uczestników obchodów Dnia Ziemi. Co prawda wypada on dopiero za tydzień, 22 kwietnia, ale z uwagi na Wielkanoc obchody odbyły się już dziś.

Jak podaje Wikipedia Dzień Ziemi (ang. Earth Day), znany też jako Światowy Dzień Ziemi lub Międzynarodowy Dzień Ziemi charakteryzują akcje prowadzone corocznie wiosną, których celem jest promowanie postaw proekologicznych w społeczeństwie. Organizatorzy Dnia Ziemi chcą uświadomić politykom i obywatelom, jak kruchy jest ekosystem planety ludzi. Na obchody składa się zwykle wiele wydarzeń organizowanych przez różnorodne instytucje, firmy, stowarzyszenia czy osoby, którym zależy na ochronie środowiska. To także oddolne inicjatywy społeczne. Jako pierwszy z ideą obchodzonego na całym świecie Dnia Ziemi wystąpił John McConnell (ur. 1915), na konferencji UNESCO, dotyczącej środowiska naturalnego w 1969 r. Pierwszy raz Dzień Ziemi został ogłoszony 21 marca 1970 r. przez burmistrza San Francisco, Josepha Alioto. Ideę poparł Sekretarz Generalny ONZ U. Thant. 26 lutego 1971 r. podpisał proklamację, w której wyznaczył równonoc wiosenną jako moment, w którym Narody Zjednoczone obchodzą Dzień Ziemi. W momencie kiedy Słońce przechodzi w Gwiazdozbiór Barana, w siedzibie ONZ w Nowym Jorku rozbrzmiewa Dzwon Pokoju (ang. Peace Bell). Ma to zwykle miejsce 20 lub 21 marca. Niezależnie od tego w 2009 roku dzień 22 kwietnia został ogłoszony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ jako Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi. Pierwsze jego obchody odbyły się w 2010 roku.

Dziś na Placu Europejskim mieliśmy możliwość uczestniczyć w warsztatach i konkursach, które przeprowadzili Ania Sikora-Stachurska (Fajne ogrody) oraz Łukasz Skop (Bez ogródek).

Oj działo się, działo! Ania z Łukaszem rozpoczęli od siania warzyw i kwiatów na balkon. I w zasadzie to sianie trwało przez całą imprezę. Łukasz dzielnie tworzył papierowe (z gazet), biodegradowalne doniczki, które natychmiast porywali uczestnicy warsztatów i siali w nie różne roślinki. Fajnie, bo te niby doniczki można wsadzić w ziemię. Po pewnym czasie rozłożą się i nie będzie po nich śladu. Jest eko? Jest! Tanio? Bardzo! Można? Można! O tym jak ważna jest edukacja wiemy chyba wszyscy. Dlatego też w kolejnej odsłonie wysłuchaliśmy krótkiego, ale niezmiernie ciekawego wykładu o uprawie jedzenia na balkonie.

No a potem były już konkursy. Dla dorosłych i dla dzieci. Uczestnicy musieli zgadnąć, jaką roślinę pokazują na rysunku prowadzący. Było trochę kłopotów, ale finalnie odgadnięto wszystkie rośliny, niektóre z pomocą prowadzących i autora tego wpisu 🙂 Zabawa była przednia!

Ostatni konkurs był chyba najtrudniejszy. Ludzie dobrali się w drużyny, każda z nich otrzymała jako wyróżnik inny kolor. Następnie drużyny dobierały sobie w ciągu 10 sekund po 5 roślin. Na koniec, z tego co zostało też można było sobie jeszcze coś dobrać, ale nie było to łatwe.

Z wybranych roślin poszczególne grupy tworzyły kompozycje do obsadzenia miejskich donic. Zabawy było co nie miara, ale poważne podejście też się tutaj przewijało. Chodząc pomiędzy grupami usłyszałem, jak jakieś dziecko pouczało rodzica, że te donice tu będą stał cały czas i dekoracja musi być przemyślana i piękna! Niesamowicie wrażliwe dziecko. I o to chodzi! Fantastyczny efekt edukacji!

W ciągu kilkanastu minut miejskie donice wypełniły się krzewami, bylinami i kwiatami. Zrobiło się wiosennie i kolorowo. Jury dość długo się naradzało, gdyż bardzo trudno było wybrać najpiękniej skomponowaną donicę. Wszystkie były śliczne. W końcu jednak udało się wyłonić zwycięzców. To autorzy donicy, w której m.in. znalazł się rabarbar!

Moją uwagę przykuła jeszcze jedna donica. A w zasadzie nie tyle donica, co autorzy tej kompozycji. Dlaczego? Bo odśpiewali piosenkę o stokrotce, która zresztą rośnie pośrodku donicy. Wspaniały pomysł i rewelacyjna zabawa!

Zwycięzcy mogli cieszyć się z nagrody, którą był kosz roślin. Radość dzieciaków nie miała granic.

Nie zapominajcie o naszej Planecie. Nie zapominajcie, że nie jesteśmy tu sami. Szanujmy siebie, szanujmy innych, szanujmy Ziemię. Drugiej już nie będzie.

Za rok na pewno znów zobaczymy się na gościnnym, przyjaznym i naszym Placu Europejskim.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiEwa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Fantastyczna impreza z przesłaniem. Świetny artykuł Andrzejku!
Jeśli mogę coś podpowiedzieć – może powinieneś zmienić link na swoim profilu w blogerze bo przenosi do starego bloga 🙂
Serdeczności.