Zmiany w ogrodzie – wiosna 2019 część 1

Stali bywalcy portalu wiedza, że od października ubiegłego roku przybyło mi kilkanaście bardzo ciekawych roślin. Zimę spędziły zakopczykowane w foliaku rodziców. Niedawno je przeniosłem do kącika roboczego w moim ogrodzie. Wiosną dokupiłem też kilka innych roślinek, ale o tym napiszę innym razem. Dziś chciałbym Wam zapowiedzieć, że planuję spore zmiany w kąciku egzotycznym. Teraz wygląda on tak.

Jak pewnie pamiętacie w październiku ubiegłego roku spotkała mnie kolejna wspaniała niespodzianka i spełniły się moje następne marzenia ogrodnicze, o których pisałem na blogu. Jeden z moich Czytelników, wtedy jeszcze Pan Daniel, a dziś już Daniel podarował mi kilka roślin. Wśród nich były dwie przepiękne i bardzo rozrośnięte juki. Pierwsza z nich to yucca recurvifolia, a druga, ta z tyłu to yucca glauca. O jego ogrodzie i o roślinach, które mi podarował pisałem TUTAJ. Rośliny stoją jeszcze w kąciku roboczym, ale najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu trafią do gruntu. Oczywiście napiszę Wam o tym i pokażę zdjęcia odmienionego kącika egzotycznego

Rośliny przywiozłem spod Łodzi, wykorzystując moją wizytę w tamtejszym ogrodzie botanicznym i palmiarni. Odwiedziłem też wtedy najprawdziwszy raj – Raj Małgosi. Koniecznie zajrzyjcie TUTAJ, zobaczycie wtedy jak wygląda ten wspaniały ogród.

Przede mną sporo zmian w ogrodzie i mnóstwo pracy. Ale bardzo mnie to cieszy.

Serdecznie zapraszam do codziennych odwiedzin portalu.

6
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiKonrad Sobieszek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Konrad Sobieszek
Użytkownik

Dobrze, że masz co robić w ogrodzie 🙂 Powodzonka! Ja na razie nie myślę o nowych roślinach. W przyszłym tygodniu dopiero dalszy ciąg sprzątania ogrodu z gałązek, igieł i liści naleciałych przez zimę. Jeszcze muszę spryskać od choroby grzybowej niestety aż kilka roślin rosnących koło siebie, które mają jej pierwsze oznaki – Różanecznik, 2 kiścienie, 2 kalmie. Wątpliwe, że uda się wygrać walkę z tą chorobą, ale trzeba spróbować. Następnym razem przy sadzeniu będę używał mikoryzy. Pozdrawiam!