Aukuby japońskie u progu wiosny

Lubię różne niespodzianki i zbiegi okoliczności. Zobaczcie jaki nam się trafił dzisiaj. Zupełnie nie planowany! Naprawdę! Dokładnie dwa miesiące temu pisałem Wam o aukubach japońskich (Aucuba japonica), które rosną w moim ogrodzie. I dziś do nich wrócę! Co roku w czasie zimy trochę obawiam się o to, czy przetrwają. Mimo tego, że to dosyć delikatne krzewy to nie raz i nie dwa wytrzymały spadki temperatur do -26 stopni. Oczywiście tak tęgi mróz uszkodził część liści, ale same krzewy przeżyły i na wiosnę pięknie się zregenerowały.

Tej zimy na szczęście nie było mowy o takim mrozie. Raptem kilka razy słupki rtęci spadły nocami do -13 stopni. A taka aura służy aukubom. I okazuje się, pod koniec zimy krzewy są nie tylko w świetnej kondycji, ale także mają już spore paki kwiatowe. Zresztą sami zobaczcie!

AUCUBA JAPONICA CROTONIFOLIA
AUCUBA JAPONICA CROTONIFOLIA
AUCUBA JAPONICA CROTONIFOLIA

Ich kwiaty zebrane w dość luźne wiechy są niepozorne, malutkie, złożone z czterech drobnych płatków. Gdyby były większe przypominałyby trochę kwiaty dereni. Gdyby zaś wiechy były bardzo gęste można by je porównać do bzów. Ale nie są, więc nie ma co dywagować.

KWIATY AUKUBY JAPOŃSKIEJ

Poniżej odmiana podstawowa aukuby japońskiej (Aucuba japonica). Post sprzed 2 miesięcy znajdziecie TUTAJ

Natomiast opis uprawy tych pięknych roślin jest w zakładce “Moje rośliny” w menu górnym portalu. Ale jeśli nie che się Wam szukać kliknijcie TU

Nie ma sensu przepisywać tego, co jest w innej części portalu. Dziś chciałem Wam pokazać, jak niesamowicie wcześnie w tym roku aukuby zawiązały pąki. Zawsze kwitły na początku maja. Jeśli nie będzie przymrozków to w tym roku będzie to pewnie początek kwietnia.

Dziś mimo chłodnej i wietrznej pogody rozsypałem na trawnik nawóz, którego celem jest zniszczenie mchu. Ale o wiosennej renowacji trawnika napiszę innym razem.

Tymczasem serdecznie Was zapraszam do codziennej lektury portalu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o