Osmantusy na początku marca

Wczoraj odwiedziliśmy wspaniały ogród Anny. Ogromny i pięknie położony teren z lasem, stawem, cudowną łąką i zwierzyną! Dziś powracamy do mojego malutkiego ogrodu. Cały czas trochę się wzbraniam przed ostateczną oceną stanu roślin po zimie. Mam nadzieję, że najchłodniejsza pora roku już nie powróci, ale wciąż pamiętam marzec i początek kwietnia 2013 oraz ubiegłoroczny marzec. Było mroźno i śnieżnie. Co prawda prognozy długoterminowe nie przewidują powrotu zimy, ale… po weekendzie ma się znowu ochłodzić. Kto wie… W każdym razie dość nieśmiało zaczynam oglądać rośliny. Wiele z nich ma już spore pąki i jeśli będzie ciepło to wkrótce pojawią się listki. Krzewy, o których dziś piszę jeszcze na pewno na to poczekają. Potrzebują znacznie więcej ciepła żeby rosnąć. To osmantusy. Zapraszam do obejrzenia tych ciekawych roślin. Zdjęcia robiłem wczoraj popołudniu, termometry wskazywały +15 stopni C. A w kalendarzu przecież jeszcze jest zima!

Pierwszy z opisywanych dzisiaj krzewów to osmantus różnolistny Variegata (osmanthus heterophyllus Variegata). Ma biało-zielone, drobne, bardzo kłujące, sztywne liście. Jest dość odporny na mrozy ale w surowe zimy może przemarzać. Już wkrótce w zakładce “Moje rośliny” znajdziecie dokładny opis jego uprawy.

Variegata rośnie u mnie od ubiegłego roku. Jak zniesie mroźniejsze zimy niż ta ostatnia? Powinien wytrzymać spadki temperatur do ok. -23 stopni, ale czy da radę? Czas pokaże.

Za to inny osmantus rośnie u mnie już od 2012 roku. To osmantus różnolistny (osmanthus heterophyllus) Goshiki.

Z wyglądu krzew ten przypomina trochę ostrokrzew i często jest z nim mylony. Niestety nawet przez trochę mniej doświadczonych szkółkarzy. A to przecież zupełnie inna roślina. Jego sztywne, skórzaste liście są żółto-zielone i dość mocno kłują. Młode listki są za to bordowe. Roślina ta preferuje miejsca słoneczne i półcieniste. Dokładny opis uprawy osmantusa Goshiki znajdziecie w zakładce “Moje rośliny”. Wystarczy kliknąć  TUTAJ

Obie rosnące u mnie odmiany osmantusa są odporne na mróz. Lepiej jednak posadzić je w miejscach zacisznych i osłoniętych od mroźnych i wysuszających wiatrów. Dobrze, żeby rośliny nie były narażone na działanie lutowego czy marcowego słońca, które w połączeniu z niskimi temperaturami jakie zdarzają się w tym okresie mogą uszkodzić liście krzewów.

Przed nadejściem mrozów osmantusy należy porządnie podlać. Nic im tak nie szkodzi jak zimowa susza. Ściółkowanie podłoża dookoła krzewów np. korą sosnową zimą ochroni ich korzenie przed nadmiernym przemarznięciem, a latem ograniczy parowanie wody z podłoża.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o