Ogrody moich przyjaciół – ogród Anny

Witajcie! Ależ powiało wiosną! W dzisiejszym wpisie powieje też latem. Zapraszam Was do ogrodu mojej blogowej przyjaciółki Anny. Ania opisuje i pokazuje nam swój wspaniały i wielki ogród. Łąka, trawnik, krzewy, kwiaty, pnącza, staw, drzewa, zwierzęta, urocze zakątki… Trudno go opisać w kilku słowach. Oddaję więc głos Ani, która zrobi to najlepiej.

Witam wszystkich serdecznie i dziękuję Andrzejowi za zaproszenie mnie do przedstawienia mojego ogrodu na łamach jego bloga. Jest to dla mnie miłe wyróżnienie.

Mój ogród zaczął powstawać, gdy tylko kupiliśmy, w 1995 roku, kawałek łąki. Był to nie lada kawałek, bo ponad hektarowy. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia!

Widok na naszą łąkę – 1996 rok

Z oddali widać las, bliżej pojedyncze kępy wierzb –  dla mnie to wszystko było piękne i wokół tych rosnących dziko drzew zaczęłam budować ogród.

Od urodzenia mieszkałam w ogrodzie i nie wyobrażam sobie życia bez niego. To zamiłowanie do roślin rosło razem ze mną w dużym ogrodzie Dziadków.

Pamiętam z dziecinnych lat każde drzewo, jakie rosły na nich owoce, jak smakowały, gdzie były grządki etc. Później straciłam ten ogród… postawiono w jego miejscu bloki.

Obecny, o którym Wam opowiem, jest największy i w nim spełniłam marzenie, aby odbudować ukochany ogród z dzieciństwa. Tak też się stało, a nawet osiągnęłam dużo, dużo więcej.

Poniżej zdjęcia z ogrodu za domem, czyli z tej ogromnej łąki. 

Uroczysko, dzikie zakątki w lesie. Rzeźby natury. Przewrócone drzewa zostają, a przyroda czyni cuda tworząc tajemnicze miejsca. Dosadzam tam czasem jałowce płożące.

Gdy przed laty zobaczyłam ten kawałek ziemi, już wiedziałam jak będzie wyglądał nasz ogród.

Zakładanie ogrodu to tak jak malowanie obrazu na płótnie. Potrafię obie rzeczy (chwalę się). Co prawda ukończyłam Uniwersytet Przyrodniczy, ale mój kierunek wyłącznie łączył się ze zwierzętami, z ich hodowlą i chorobami.

O kwiatach i drzewach wiedziałam dużo, dużo czytałam i oglądałam angielskie filmy ogrodnicze. W jego zakładaniu nie inspirowałam się żadnymi zwiedzanymi ogrodami, nikt mi nie pomagał, żaden architekt krajobrazu. Podpowiadała mi we wszystkim  natura.

W tym miejscu, w którym obecnie jest nasz ogród, mógł zaistnieć tylko naturalistyczny i „nieuczesany”, musiał się zlać z otaczającą go przyrodą. Poza tym jestem ogromną romantyczką, a dziki ogród w całości oddaje mój charakter.

Oboje z mężem sadziliśmy wszystkie drzewa i krzewy. Głównie rodzime gatunki, tak aby ogród nie wyróżniał się z otoczenia.

Został również wykopany naturalny staw, który przyciąga do siebie różne ptaki i zwierzęta. Nam służy do kąpieli i zabaw.

Poniżej zdjęcia ogrodu przed domem. Jest to część bardziej reprezentacyjna, ale oczywiście jest tu także dużo tajemniczości.

To tzw. przedogródek.

Teren ogrodu jest ogromny, ale każdy kawałek jest wykorzystany. Jak widać ze zdjęć, teren przed domem jest pełen kwiatów i krzewów nieco innych niż na łące i w lesie Tu są jałowce płożące, cisy, małe budowle ogrodowe, po których wspinają się róże pnące i klematisy. Tu koniecznie muszę nadmienić, że wszystkie budowle powstały z ”ręki” mojego męża. Dopiero w tym ogrodzie odnalazł swoje stolarskie zdolności.

W naszym ogrodzie powstały ciche zakątki , gdzie można usiąść, napić się kawy, zjeść obiad, poczytać… Nie tylko pracujemy w nim, doglądamy i dopieszczamy, ale także odpoczywamy. Rozkoszujemy się jego pięknem, dochodzącymi zapachami roślin.

Pod czereśnią

Pod orzechem włoskim

Andrzej zadał mi pytanie, jaką mam ulubioną roślinę. Wszystkie lubię, wszystkimi się zachwycam, bo przyroda tworzy różne cuda. Rośliną wiążącą moje imię i romantyczny charakter jest róża. Mam sporo róż, ale głównie pnące i drobnokwiatowe. One są bardzo romantyczne, delikatne i nadają ogrodowi lekkość i piękno.

Jest takie przysłowie chińskie – „Jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie, załóż sobie ogród”.

W ten sposób zachęcam wszystkich do posiadania chociaż małego skrawka ziemi, w nim zapominamy o wszystkim, jesteśmy w innym świecie. W ten sposób odpoczywamy i jesteśmy szczęśliwi.

„Zamiłowanie do ogrodnictwa jest jak nasiono: raz wysiane nigdy nie przestaje rosnąć”. Gertrude Jakkyl – znana angielska ogrodniczka.

Dziękuję i pozdrawiam bardzo serdecznie.

Ania – Pawanna z bloga ogród-mojekrzakiptakiiinnedziwaki.blogspot.com

Bardzo dziękuję Aniu za wspaniały tekst i piękne zdjęcia. A Was serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
7 Autorzy komentarzy
Konrad SobieszekPawannaEwaAnetaAndrzej Zawadzki Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Zacisze Lenki
Gość
Zacisze Lenki

Aniu wspaniały ogród, wręcz bajeczny – Wasz kawałek raju na ziemi.:) Pozdrawiam serdecznie Ciebie Aniu i Twojego Męża oraz redaktora Andrzeja.:)

Beata Rubio
Gość
Beata Rubio

Piękny, aż zatęskniłam za latem. Pozdrawiam serdecznie ☺

Aneta
Gość
Aneta

Cudowny ogród. Trochę dziki, jakby ręka człowieka tylko trochę nakierowała naturę, a nie całkiem w nią ingerowała.

Ewa
Gość
Ewa

To prawdziwy kawałek raju. Podziwiam ogród Ani już od wielu lat, widać w nim ogromne serce właścicieli i ogrom pracy – jestem oczarowana tym, co udało im się stworzyć.
Miłego weekendu Andrzejku 🙂

Pawanna
Gość
Pawanna

Andrzeju , mój ogród jeszcze piękniej wygląda na Twoim blogu:)
Kolejny raz raz dziękuję i chcę Cię pochwalić za nową, bardzo ładną stronę. Rozwijasz się:)))
Pozdrawiam ciepło.

Konrad Sobieszek
Użytkownik

Wspaniały ogród wtopiony w okoliczną przyrodę! 🙂 Pozdrawiam.