Skimie japońskie na początku marca

Pogoda nie zachęcała dziś do spacerów. Niby było w miarę ciepło (+8 stopni C), ale nieprzyjemny wiatr potęgował uczucie chłodu. Do tego chmury. To była szara i ponura niedziela. Miałem nadzieję, że porządnie popada deszcz, ale póki co spadło ledwie parę kropel. Może w nocy popada? Mimo takiej nieprzychylnej aury zrobiłem sobie krótki spacer po ogrodzie. Jak zwykle porobiłem sporo zdjęć. Obejrzałem także dość dokładnie rośliny. Jak będzie ciepło to lada moment zakwitną krokusy. Mają już spore pąki. Ale nie o kwiatach ani ogrodzie dziś będę pisał. Bohaterkami dzisiejszego posta będą 3 skimie japońskie, które rosną w moim ogrodzie.

Dwie pierwsze z nich to skimie japońskie odmiany Rubella (skimmia japonica Rubella). Szczegóły jej uprawy znajdziecie TUTAJ

Pierwsza ma już chyba 8 lat. Początkowo rosła gdzie indziej, ale w 2015 roku musiałem ją przesadzić. Spowodowane to było jej szybkim wzrostem. Miała tam już za mało miejsca. Tu gdzie teraz rośnie jest sporo słońca. Dlatego też muszę dbać, żeby miała cały czas wilgotne podłoże. Za skimią widoczny jest mistrz drugiego planu. To Dyzio, który zawsze towarzyszy mi w spacerach po ogrodzie.

Skimia japońska Rubella
Skimia japońska Rubella

Druga jest troszkę młodsza i też początkowo rosła w innym miejscu. Tutaj trafiła w 2017 roku. Jest trochę mniejsza i ma tu praktycznie przez cały czas cień. Oba krzewy mają spore pąki i jeśli będzie ciepło to pewnie zakwitną wcześniej niż zwykle.

Skimia japońska Rubella
Skimia japońska Rubella

Trzeci krzew też był przesadzany niecałe dwa lata temu (2017). To odmiana Fragrant Cloud. Opis jej uprawy znajdziecie w zakładce Moje rośliny w menu górnym strony. Wystarczy też kliknąć TUTAJ

Krzew ten ma jeszcze owoce, które zawiązał w ubiegłym roku. Ale ma także pąki kwiatowe, aczkolwiek sporo mniejsze niż te, które są na krzewach Rubelli.

Skimia japońska Fragrant Cloud
Skimia japońska Fragrant Cloud

Krzewy są odporne na mrozy. W czasie ostatnich zim (2016/2017 oraz 2017/2018) przeżyły już spadki temperatur do ok. -26 stopni. Warto jednak podkreślić, że rosną w miejscach osłoniętych. Przed nadejściem mrozów zawsze porządnie je podlewam. Podobnie jak innym zimozielonym roślinom liściastym najbardziej niszczy je susza fizjologiczna oraz mroźne i wysuszające wiatry. Mam nadzieję, że duże mrozy już nie powrócą, a skimie wkrótce zakwitną.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury portalu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
2 Autorzy komentarzy
Andrzej ZawadzkiJanina Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
Janina
Gość
Janina

Przepiękne rośliny. Od kilku lat oglądam je w szkółkach, ale jeszcze nie odważyłam się zakupić, bo boję się, że u nas sobie nie poradzą. Podziwiam więc u Ciebie. Pozdrawiam cieplutko:):):)