Ogrody moich przyjaciół – ogród Pana Bernarda

Jeszcze w ubiegłym roku rozpocząłem na blogu cykl, w którym prezentuję ogrody moich znajomych, także tych internetowych. Dzięki mojemu ogrodowi oraz blogowi wciąż poznaję pasjonatów ogrodów i roślin. Jednym z nich jest Pan Bernard, który mieszka całkiem niedaleko ode mnie. Jego ogród, chociaż niewielki, jest przepiękny. Wspaniale dobrane rośliny sprawiają, że nawet zimą w ogrodzie tym jest zielono. Nie mogę się już doczekać wiosny i lata, żeby zobaczyć to miejsce. Wtedy obsypane jest ono kwiatami i owocami, szczególnie winorośli, których Pan Bernard ma bardzo wiele, i to różnych gatunków i odmian. Wczoraj, gdy odwiedzałem to miejsce, w naszej okolicy była jeszcze zima. Dziś już odwilż i 8 stopni. Śnieg znika w oczach.

Zapraszam na spacer po tym pięknym ogrodzie.


W ogrodzie rzucają się w oczy zimozielone rośliny liściaste i iglaste. Na widok mahonii pospolitej szybciej zabiło mi serce. Krzew ma już wiele lat, prawdopodobnie ponad 25. Jest wspaniale prowadzony, regularnie przycinane dolne odrosty oraz formowanie mahonii powodują, że wygląda ona jak małe drzewo! Rewelacja! Stwierdziłem, że bez selfie z mahonią stamtąd nie wyjdę 😉


Rosną tu także wspaniałe ostrokrzewy. Poniżej, o ile dobrze go zidentyfikowałem ostrokrzew kolczasty Alaska. Obok niego czaruje oczar. Krzew powoli rozwija pąki.


W przedogródku rośnie kolejny wspaniały oczar. To odmiana, której uschnięte liście pozostają na krzewie przez zimę. Obok oczaru rośnie kolejny ostrokrzew kolczasty. Wg mnie to odmiana Pyramidalis.


W innej części ogrodu napotkałem na piekną laurowiśnię wschodnią Rotundifolia. Jest ona dość wrażliwa na mrozy, ale nawet jeśli jej liście trochę zmarzną wiosną szybko wyrastają nowe.


Inną ciekawostką ogrodową, która “schowała” się za laurowiśnię jest aukuba japońska.


W głębi ogrodu rosną juki. Te karolińskie są dość popularne ale już odmiana Glauca jest dosyć rzadko spotykana w Polsce. To dość dziwne bo jest wyjątkowo odporna na mrozy. A do tego jako jedna z niewielu, w naszych warunkach klimatycznych wytwarza kłodzinę. Obok niej widoczna jest juka Gloriosa Variegata. To piękna, ale trochę mniej odporna na mrozy juka.


Pomiędzy większymi krzewami iglastymi znalazłem trzmieliną japońską. W moim ogrodzie rośliny te przemarzły, uszkodziła je zimowa susza. Widząc ją u Pana Bernarda postanowiłem, że ja tez jeszcze raz spróbuję jej uprawy.


Nie mogłem oczywiście przejść obojętnie obok olbrzymiej jak na nasze warunki skimii japońskiej.


W ogrodzie rośnie także wiele pięknych iglaków. To świerki, cisy, tuje, jałowce, jodły i wspaniała sosna o niezwykle długich igłach!


Po sąsiedzku, tuż za ogrodzeniem zauważyłem wspaniały cedr. To rzadkość w polskich ogrodach.


Pan Bernard uprawia wiele egzotycznych roślin, takich jak palmy, drzewka cytrusowe czy bananowce. Zimę spędzają one w widnej piwnicy. Ale część roślin, która rośnie w donicach cieplejsze dni spędza na zewnątrz. Poniżej wspaniała trzmielina japońska. W zacisznych miejscach w cieplejszych rejonach kraju można je uprawiać w ogrodzie.


Ogród Pana Bernarda zrobił na mnie ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że Wam też się podoba.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o