Letnie sobotnie popołudnie

W kalendarzu wakacje i lato. Niestety w mojej okolicy cały czas trwa pogodowa ruletka. Jednego dnia jest gorąco i parno, następnego zimno i deszczowo. I tak na przemian. Choć wydaje się, że pogoda powoli się stabilizuje, niestety w kierunku raczej rześkiego i czasem mokrego lata. Wczoraj przed południem po zachodniej stronie Warszawy było pochmurno. Spadł nawet drobny deszcz. Ale popołudniu wypogodziło się i zza chmur wyjrzało słońce. Pamiętam jak w zeszłym roku narzekałem na suszę i upały. W tym roku nie powtórzy się raczej taki scenariusz. Ale może to i lepiej.
Dzięki wilgoci roślinność w tym roku jest wyjątkowo bujna, a trawa soczyście zielona. Taka pogoda służy klonowi Dissectum Garnet. W miejscach bardziej nasłonecznionych jego delikatne listki byłyby bardziej czerwone. U mnie wpadają one w zieleń, ale i tak jest piękny. To miniaturowa odmiana klona. Świetnie nadaje się do różnego rodzaju założeń ogrodowych, w tym do ogrodów japońskich. Z uwagi na niewielkie rozmiary krzew ten zda egzamin także w niedużych ogrodach.

Przy oczku wodnym rośnie sporo gatunków roślin, które nie zdominują jego otoczenia. Dzięki temu oczko cały czas będzie najważniejszym elementem krajobrazu w tym miejscu. 

Wilgoć w powietrzu sprzyja tez kwiatom. Niecierpki i begonie są w tym roku wyjątkowo wybujałe.

Bardzo silnie rozrastają się rośliny w kąciku japońskim. Już teraz wiem, że pod koniec lata będę musiał przesadzić kilka z nich. Swoje miejsce zmienią na pewno 2 skimie japońskie oraz stranwesja Dawida. Ta ostatnia ma już ponad 2 metry wysokości i będzie potrzebować sporo miejsca. Tylko gdzie ja je znajdę?

Tegoroczna pogoda ma idealny wpływ na aukuby japońskie. Krzewy te lubią wilgoć. W naszym klimacie należy je sadzić w cieniu. Z doświadczenia wiem, że te które rosły w miejscu częściowo nasłonecznionym ulegały poparzeniom słonecznym. 

Ładna pogoda utrzymała się od wczorajszego popołudnia do dzisiejszego przedpołudnia. Jeszcze o 10.30 było 25 stopni i słońce. Potem zawiało i przygnało chmury, z których spadł słaby deszcz. No i temperatura spadła do 23 stopni. Z tego co wiem w niektórych dzielnicach Warszawy w nocy porządnie popadało. Podobnie na południe od miasta. U mnie ledwie pokropiło i to dopiero po 12.00. A noc była pogodna. Wiem, bo pół nocy nie spałem oglądając mecz ze Szwecją. 

Ciekaw jestem jaką pogodę przyniosą najbliższe dni. Prognozy wskazują na temperatury rzędu ok. 20-23 stopni i lokalne opady. 
Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
2 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek komentarzy
0 Autorzy komentarzy
LindaAndrzej Zawadzki♥ Łucja-Maria ♥ Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
♥ Łucja-Maria ♥
Gość

Spore ilości deszczu służą Twoim roślinom i bujnie rosną.
U mnie do końca jesieni może nie być opadów.
Dzisiaj nareszcie napłynęło ciepłe powietrze, być może powstrzyma to…jesień.
Serdecznie pozdrawiam:)

Andrzej Zawadzki
Gość

U mnie popołudniu też zrobiło się przyjemnie. Podobno wrzesień ma być ciepły więc może lato chociaż troszkę się przedłuży. Jak dla mnie to jesień mogłaby zaczynać się w listopadzie i trwać do lutego, czyli do wiosny. Zimy nie potrzebuję 🙂 Serdeczności Lusiu!

Linda
Gość

Beautiful photos! Greetings from Montreal, Canada! 🙂

Andrzej Zawadzki
Gość

Thank you Linda! Kind regards from the suburbs of Warsaw (PL) 🙂